20 cze 2012

Akima

To był długi (dosłownie i w przenośni) aczkolwiek bardzo przyjemny wyjazd służbowy. Choć sama dieta wynikająca z delegacji  to jakiś chory żart. 23 zł za dobę?! Przecież tyle mniej więcej kosztował mnie w miarę porządny obiad, a gdzie tam kolacja i inne grzeszne przyjemności? Tak czy siak było warto oddać się nowemu i przeżyć służbową przygodę życia! Na pewno lepsze to od kibicowania naszym, którzy najpierw rozbudzili nadzieję, pozwolili uwierzyć, a potem wyszło jak zawsze. I niech nie krzyczą, że „nic się nie stało” skoro się stało! Koko koko chuj Wam (i Tobie Grzegorzu L.) w oko! I to by było na tyle w temacie pożal się boże rozgrywek z pod szyldu euro2012.

Lato za pasem co da się odczuć i to nie tylko za dnia [temperatura o 02:08 wynosi 21'C]. I jakkolwiek wkurwia mnie ta pora roku, to z jednego powodu jestem w stanie ją zaakceptować. Uwielbiam, kiedy wakacyjna matka natura pokazuje na co tak naprawdę ją stać i gdzie ma to całe ziemskie towarzystwo. Burza odmieniana przez przypadki – to jest to!

W dobie tysiąca doradców duchowych dałem się pochłonąć i zainwestowałem całe 3 złote 69 groszy wysyłając jakiś czas temu sms’a do wróżki z pytaniem o swoją przyszłość w sferze emocji. I wiecie co ta stara pita odpowiedziała na wizji? Że jeszcze w tym roku poznam miłość swojego życia… Szkoda tylko, że ów miłość ma być kobietą. I jak tu w ogóle można komuś zaufać skoro nawet wróżki na wizji kłamią w żywe oczy.

Uwaga! Wracam na dobre!







enjoy

 

2 komentarze:

  1. akima jest moją ulubioną. ale ona nie z tarota ino z run - i nie mogę jej sprawdzić. bo na runach się nie znam, na tarocie jak najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcesz mi powiedzieć, że za drobną opłatą jesteś w stanie wywróżyć mi przyszłość? :D bo jeśli tak pisze się!

      Usuń