20 sie 2014

Luzaki i kujony

Zdecydowanie preferuje tych pierwszych czyli autostopowiczowych historii ciąg dalszy...

Po chwili przemyślenia, łamiąc zakaz zawracania, na żółtym świetle jednego z kilkunastu skrzyżowań krajowej drogi śmierci postanowiłem dać luzakowi szansę.

Na pytanie dokąd jedziesz odpowiedziałem... Byle przed siebie! Zaryzykował. Zaryzykowałem.

A przede mną ostatnie 24 godziny na rzecz pewnej brytyjsko-irlandzkiej grupy kapitałowej. Potem spierdalam na upragniony i (będę się upierał) zasłużony urlop.

Motyw przewodni nadchodzących dni... Szukając pasji ;)





enjoy i niech moc oraz potęga Putina będą z Wami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz