8 maj 2015

BP

Podjeżdżam na stację, tankuję do pełna za 195 zł bezołowiowej 95, podchodzę do kasy, płacę, a na koniec młody kasjer pyta czy może prosić o mój numer telefonu. Heh szukał sponsora, ojca czy dupczyciela?
Bo raczej wątpię, aby mój numer posłużył mu do zbudowania stałej relacji męsko-męskiej.
To straszne, że wszystko kręci się wokół seksu...
Jeszcze straszniejsze jest to, że młode gejostwo dziś, nie ma już żadnych hamulców.

I pewnie znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że przesadzam, a owy młodzieniec pewnie zakochał się od pierwszego wejrzenia... Nie ma takiej miłości. A po drugie gejowska miłość to przypadek jeden na milion. Niestety.

Pozdrawiam samotnych i już nie czekających na cud. Liczących jednak na ciekawe znajomości. Jakkolwiek to nie zabrzmiało. 





enjoy ... z przesłaniem 

15 komentarzy:

  1. I zamiast przerwać 5-letni celibat olałeś go? Co się stało z naczelnym blogowym dupczycielem, co z nim zrobiłeś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy to prawie dziecko było :P poza tym... seks tylko w związku :D
      naczelny dupczyciel? haha dobreee ;)

      Usuń
    2. W związku z celibatem mogłeś prawie-dziecku pomóc pompować czy co tam robią oni na stacjach :P

      Usuń
    3. jak zawsze trafiony... i nie wiem co odpowiedzieć :D

      Usuń
  2. Miłość od pierwszego wejrzenie może nie istnieje, bo to raczej pożadanie od pierwszego wejrzenia.
    Dzieko, a może wyrośnięte, umięśnione, to co tam skok w bok... Luby się i tak nie dowie, a może za rok nie będzie już lubym...
    To dobre, gejowska miłość - jeden na milion. To chyba dla tego, że obie strony nie nadają na tej samej fali. I któraś chce zbączyć w bok. Obie nie, bo jeden jest bardziej zakochany od drugiego, tak to w większości bywa. Co nie oznacza boków u obu połówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, to zdecydowanie pożądanie od pierwszego wejrzenia. nic więcej. albo aż tyle. psuje wszystko. a czy ma znaczenie jaka strona?

      Usuń
  3. Hm, czegoś nie rozumiem. Marta na imprezie się pyta, czy jesteś gejem, z kolei chłopak na stacji benzynowej bez ceregieli prosi o Twój numer. To w końcu widać po Tobie, że jesteś gejem czy nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm ukrywam się jak mogę... ale wiesz jak to jest... każdy gej ma swój gej radar ;)

      Usuń
  4. Po pierwsze to jak Ty to robisz, że Cię tak po prostu obcy faceci pytają o numer? :D
    Po drugie... no wiesz... nie ma miłości od pierwszego wejrzenia, ale spodobać się może ktoś od pierwszego wejrzenia ("pożądanie od pierwszego wejrzenia" - podoba mi się to określenie :D ), a co będzie dalej, to można z czasem zobaczyć ;)

    "A po drugie gejowska miłość to przypadek jeden na milion. Niestety." - cóż, bo może męska miłość, to przypadek jeden na milion... tak jesteśmy skonstruowani ;) Tym, kto "trzyma" heteryckie związki są jednak raczej w większości kobiety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. święte słowa Benek... to kobiety w większości przypadków scalają związki... i tutaj nie pomoże nawet facet, który "odgrywa" rolę kobiety w związku homo.
      ps. heh odwzajemniłem tylko serdeczny uśmiech na dzien dobry... tyle wystarczyło by napalony młodzieniec poprosił o numer. serio :)

      Usuń
    2. No nie wierzę! :D Ja się codziennie uśmiecham do mojego brygadzisty, zwykle właśnie tak serdecznie, on też... i nic! :D

      Usuń
    3. heh może czeka na Twój kolejny ruch? :P

      Usuń
    4. haha, no nie no, ale mi nie wypada, to brygadzista :D

      Usuń
  5. podrywają go młode dupy a ten jęczy i jęczy :P lepiej pojęcz z innego powodu :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jak bardzo tęsknie za tym jęczeniem :P ale nie przypadkowy koleś, to nie może być chwilówka...

      Usuń