12 cze 2016

Grindr

Do czego to doszło... eaR założył sobie Grinder'a.

Po miesiącu używania doszedłem do następujących wniosków:
- owa pedalska aplikacja wciąga jak cholera (geolokalizacja robi swoje),
- zdecydowana większa część jej użytkowników to mobilni idioci wyznający zasadę "pokaż chuja to dam Ci cukierka".

Idź Pan w chuj.


enjoy

2 komentarze:

  1. Z tego co widziałem ostatnio u kumpli to albo pasztety po trzydziestce albo 14-centymetrowcy. Nic ciekawego w każdym razie.
    Co oprócz tego słychać eaRku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej co masz do 30stek? P: wypraszam sobie. mimo, że dla wielu dinozaur to wciąż atrakcyjny dinozaur ;) słychować bardzo dobrze. ciągle do przodu. zawodowo rzecz jasna. cała reszta to chory żart ;) i tak od kilku dobrych, długich lat. buuu :(

      Usuń