26 lis 2020

L4 bis

Drugi (zaplanowany) zabieg (prywatnie wszak inaczej się nie da) w tym roku za mną. Ostatnie dni zwolnienia lekarskiego, ostatnie chwile z HBO GO i Netflixem, i wracam do żywych. No dobra, cały czas byłem wśród żywych - nie będę ściemniał - pozwalałem sobie na tym zwolnieniu. Zrobiłem dużo dobrego dla wielu, a już na pewno dla niego... Niemniej czasem czuję, że jestem frajerem pomagając bez granic, w zamian nie otrzymując prawie nic. Ale czy na tym właśnie nie polega bezinteresowna pomoc?

Właśnie na tym, ale jebane dziękuję to już chyba wypada, co nie?! 

#enjoy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz