365 + 4, dokładnie tyle dni minęło od pierwszego, potwierdzonego przypadku koronawirusa w naszym kraju. Kto by pomyślał, tyle czasu, a to cholerstwo wciąż jest z nami. Trzecia fala się rozpędza, szczepienia idą jak krew z nosa... Obawiam się, że jeszcze ten rok będzie koronkowo przejebany. Wspomnicie me słowa podczas epickiego podsumowania roku 21go.
Niby uwolniłem się od Adriana, i mógłbym wszystko to mam (ponownie) awersję do środowiska. Wciąż nie aktywowałem żadnych ze swoich profili, na propozycję gejowskich spotkań raczej odmawiam aniżeli potwierdzam chęć przybycia. Bo przecież będzie jak zawsze, no nie? Chwilowa euforia, jeszcze więcej radości z mojej strony, a na końcu... Brutalna prawda na Datezone i innym pedalskim gównie. Zdecydowanie nie chcę przeżywać tych emocji podczas bieżącego roku! Muszę odpocząć, nabrać dystansu...
PS Jeśli czytają mnie jakieś kobiety to... Drogie Panie, wszystkiego co najlepsze! I pamiętajcie, jesteśmy z Wami! Jebać PiS, a co!
8 mar 2021
Dystans
#enjoy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz