Nie żebym wykrakał ostatnim postem, ale... Zima w natarciu. To już nawet nie jest śmieszne! Właśnie zaczęła się druga połowa kwietnia, a my wciąż mamy jesienno-zimowe obrazy.
Pani wiosno, gdzieś Ty się podziała? Czekamy!
Przy okazji moi rodzice zaszczepili się wczoraj AstraZenecą, Odpukać na razie wszystko w porządku.
A mi trochę ulżyło... Jeszcze kilkanaście dni i będę spał spokojniej wiedząc, że w jakimś procencie są bezpieczniejsi od tego całego korona syfu.
Zapytacie co z heterykiem? Jeszcze nic. Ma dużo pracy, poza tym mijamy się dniami wolnymi, ale wciąż go prowokuje, a on... Ulega prowokacji, niczym Adrian dziś. Dacie wiarę? Podwójna penetracja, najpierw on, potem ja. Więcej grzechów nie pamiętam, proszę o pokutę, rozgrzeszenie i analne oczyszczenie.
#enjoy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz