Jeśli nie wybrali ostatnim razem nikogo, a trwa właśnie dogrywka, to nie ma, że boli, że zimno i pada śnieg (o zgrozo) tylko jedzą syte śniadanie i poszli do urn wyborczych! A potem jak wrócą to odpalą Netflix'a i zobaczą coś, co zobaczyć trzeba. Serial twórców epickiego "The End of the Fucking World", krótki, treściwy, mocny, głęboki, z nutką czarnego humoru... "Reniferek" on air!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz