Miesiąc czasu to wbrew pozorom szmat czasu stąd nie dziwi brak cierpliwości u niektórych z Was ;P Ale oto jestem, eaR - witam i ponownie polecam się ot choćby na słoneczny weekend, czemu by nie ;)
Hmm i od czego by tu zacząć, w końcu tyle się działo...
Jednym z powodów dla których byłem nieobecny w blogowej rzeczywistości to obrona i tysiące spraw z nią związanych. Ostatecznie jednak ów cisza popłaciła bo w miniony czwartek zdobyłem wyższe wykształcenie, broniąc się na bardzo dobry. Nie ukrywam, stres spotkania z komisją chyba największy jaki dotąd ogarnął mój pedalski organizm. Mało brakowało, a zemdlałbym we własnym samochodzie, ginąc śmiercią tragiczną przy okazji nigdy więcej nie ‘spotykając’ Was w sieci czy to w realu. No właśnie, real (nie mylić z hipermarketem ;P) niedawno zaliczyłem (nie mylić z aktem miłości) spotkanie z kolejnym blogowym przedstawicielem. Leonik - bo o nim mowa, urzekł swym oddaniem w jednej szczególnej, a przy okazji jakże obcej mi kwestii, wszak poezja to zdecydowanie nie moje klimaty. Poza tym podziwiam ludzi z pasją i chęcią niesienia bezinteresownej pomocy innym i chyba dlatego, a raczej na pewno dlatego, że ja tak nie potrafię stąd wielki szacun, respekt i uznanie. Hmm brzmi prawie jak katolickie wydanie „Twojego sumienia” aczkolwiek prawdą jest, że ludzie bezinteresowni mają w sobie pewną siłę przebicia, której jebani materialiści nigdy nie osiągną choćby nie wiem co robili...
Praca... Tu też wiele zmian. Dwa etapy rekrutacji na nowe stanowisko przeszedłem w tempie niemalże błyskawicznym (dodam, że ów rekrutacja trwała ponad miesiąc), pokonując 60 osób z całej Polski stąd nie ukrywam moje gej ego urosło do granic wytrzymałości. Na szczęście albo też na nieszczęście nie opuszczam Silesii, tylko w dobrze znanym mi miejscu podpisuję z dniem pierwszego października korzystną umowę i lojalkę, która na dobrych kilka lat zwiąże mnie jeszcze mocniej z ITI. I dobrze, nigdy nie ukrywałem, że to najlepszy pracodawca u jakiego przyszło mi do tej pory pracować. Pomijam fakt, że to mój jedyny pracodawca odkąd w ogóle zacząłem pracę – whatever ;) Tak czy siak ITI forever :D
Miesiąc czasu to także wystarczający okres by wpaść w kolejne uzależnienie. Facebook – chyba nie muszę tłumaczyć ;)
Na marginesie pozdrawiam Tomka i jeszcze raz dziękuje za zaproszenie do Warszawy – nie ukrywam miło było zobaczyć Cię ponownie. No i ten brak snu spowodowany odgłosami z pokoju obok – bezcenne i jakże siadające na psyche zarazem ;P Tak czy siak Mokotów to jak na razie moja ulubiona dzielnica stolicy Rzeczpospolitej.
Przy okazji - Ice do zobaczenia wkrótce wszak na dniach ponownie nawiedzę stolicę, Atekst – naprawdę rzadko bywam na gadulcu stąd proszę o więcej cierpliwości i trochę wyrozumiałości, Ex – graty z okazji pierwszego roku no i niech zło będzie z nami, w końcu nasze spotkanie nieuniknione :)
Witam też nowych w moich skromnych progach i jeszcze raz dzień dobry, dobry wieczór – oto jestem, polecam się!
A dla wszystkich tęskniących za latem (a są tacy w ogóle? :P) teledysk poniżej...
Do następnego...
Gratulacje obrona na 5 to jest to o czym niektórzy pomarzyć mogą tylko. Widze że nowy rok "szkolny" ktoś zacznie bardzo dobrym krokiem.
OdpowiedzUsuńOby tak dalej. Pozdrawiam.
Wyczuwam jakąś aluzję w pierwszym zdaniu ;P
OdpowiedzUsuńObrony gratuluję serdecznie :)
Cieszę się, że spotkanie z Leonikiem sie udało i fakt jest to człowiek z pasją :)
Gratuluję sukcesu w pracy :)
A swoją drogą to fajne masz południe ;P Ale chociaż miałam co w pracy poczytać na nocce :D
No popatrz, Mokotów to też moja ulubiona dzielnica stolycy :D
OdpowiedzUsuńMarcin -> Nie dziękuje choć w sumie teraz mogę już napisać dziękuje ;) Fakt 5 to wynik godny polecenia aczkolwiek jeśli ktoś bardzo chce to da się zrobić :) Oby, oby... Również pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńHekate1985 -> Odrazu coś wyczuwasz ;P No może troszkę aluzji było haha :D
Tak, tak człowiek z pasją jak nic - z tego co słyszałem, to Ty też miałaś się z nim spotkać :D
Bo wiesz, że lubię na opak :D U mnie 24 to 12 w południe :D
I dziękuje podwójnie :)
Dunmanifestin -> Nie mów mi tylko, że jeszcze to samo mieszkanie bo padnę ze śmiechu :D
GRATULACJE PANIE MAGISTRZE:D Super:) Ja jeszcze mam tyle egzaminów z sesji letniej przed sobą przez moją operację... że nawet nie wiem kiedy to wszystko zaliczę:( Gratuluję również pracy:) ja chyba też od listopada ruszę z pracą, ponieważ mój przyjaciel reaktywuje firmę a beze mnie to żadna firma w końcu:) mimo, że jeszcze mi nie zaproponował jakiegoś skromnego stanowiska jakoś jestem pewna, że to zrobi:) ale to dopiero za jakiś czas. A w ogóle fajnie, że wróciłeś:)
OdpowiedzUsuńP.S. Odnośnie fb ooooj próbowałam odstawić ale nie umiem:)
DA
OdpowiedzUsuńWidzę, że nie tylko mnie nie stykało, żeby napisać notkę przez prawie cały wrzesień. A FB uzależnia tak, że omatko ;)
Gratulacje Panie Licencjacie, Panie Trenerze i w ogóle takie tam.. ;)
OdpowiedzUsuńwow, naprawdę wróciłeś. ciekawe tylko na ile postów :P
OdpowiedzUsuńgratulacje łączę, jednocześnie żałując, że nie dane było Ci wylądować w pięknym elblągu, na który miałeś taką ochotę :D
fb z czasem się nudzi na szczęście ;]
Ona_88 -> Nie mogłem nie wrócić ;) To jest silniejsze :D Poza tym, kurczę, to nieodzowna część mnie ;)
OdpowiedzUsuńDA -> Obawiam się, że październik też da mi kość :/ a już napewno w kwestii znalezienia wolnego czasu :(
Negs -> Twój osobisty trener dziękuję bardzo :D
Max Aue -> Na tyle na ile starczy mi czasu ;P Śląsk też ma swoje uroki ;)
Gratuluję, cieszę się Twoim szczęściem i również podziwiam bezinteresowność innych, próbując własną wytworzyć...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z zimnej Warszawy...
(ah, wyjechałabym gdziekolwiek, byle daleko!)
jedyne jakie znam śląskie uroki to złoty osioł w kato i mańana w chorzowie bodaj ;]
OdpowiedzUsuńah i jeszcze radiowy głos n. ;P
Matka Teresa -> Fakt zimna ta Twoja Warszawa... Byłem niedawno i wróciłem przeziębiony grrr :/
OdpowiedzUsuńMax Aue -> Złoty osioł? Coś mi świta... Ooo tak radiowy głos n - potrafi wprowadzić w błogi stan uniesienia :D
I że niby ja należę do uroków Śląska. A czy aby przypadkiem dawno nikt Wam nie pierdolnął tak profilaktycznie w papkę? :]
OdpowiedzUsuńps. osobisty trener? yy a na co mnie takie coś? :D
nie stać mnie bo bida w niemcowni
@ear: pyszne wegetariańskie jedzenie, jak kojarzę dość niedaleko dworca i pięknego katowickiego rynku ;] polecam!
OdpowiedzUsuń@n: możesz być pierwszy :D co Ty na to :>
tzn że mam Wam pierdolnąć? okej :D
OdpowiedzUsuńNegs -> Tylko obiecujesz, że pierdolniesz a jak przychodzi co do czego to łagodny jak ten baranek na arce mojżesza tzn. noego haha ;)
OdpowiedzUsuńTrenera oferuje za free :D
Max Aue -> taaa rynek mamy piękny :D i dworzec w sumie też ;)
Negs -> TAK!!! Chcę poczuć męską dłoń na swej chłopięcej twarzy :D :X
Ja pierdolę. Odjebało Wam! Uciekam!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńbtw - jakie mamy jakie mamy? katowiczanin się znalazł :D
Negs -> Zostań z nami, zostań z nami haha ;P Ej prawie mieszkałem w Kato haha ;) Btw. Jakie masz plany na zbliżający się powoli weekend? :)
OdpowiedzUsuńNie zostanę, nie zadaję się z pedałami :D:D
OdpowiedzUsuńAa i prawie w tym przypadku robi sporąąąąą różnicę :D
Weekend - piątek mam zajęty. A sobota - jeśli nie wypali pewien plan to mam wolną..
Poza tym weekend nie zbliża się powoli tylko szybko, zresztą jak zawsze w takim samym tempie. Przeca nie jest tak, że dziś czas płynie wolniej niż za trzy dni :D
Negs -> Odezwał się - heteryk ;P Dobra filozof na temat czasu względem zbliżającego się weekendu - to jeśli Ci w sobotę nie wypali to wybieramy się do Kraka :) Jakbyś reflektował polecamy się ;)
OdpowiedzUsuńto co mam na myśli? ja? no proszę Cię :D
OdpowiedzUsuńNegs -> Nie wiem co masz na myśli ;P Ale skoro już poprosiłeś o rękę to TAK zgadzam się hehe ;)
OdpowiedzUsuńPrzedzwonie na dniach i jak wszystko będzie zapięte na ostatni guzik to przedstawie ofertę z cyklu last mineta haha