31 gru 2010

A.D 2010

To już tradycja, a zatem podsumowanie kolejnego roku czas zacząć. Jaki był? Oceńcie sami. Dodam tylko od siebie, że ja z niecierpliwością czekam na nowe!


STYCZEŃ
Postanowienie – te z roku 2009 poszły w zapomnienie – standard!
Negs – pierwsze spotkanie w realu i skandal w postaci jego spóźnienia ;)
Promotorka – na dzień dobry było „do widzenia Panu”.

LUTY
Euralia – czyli ulubiona serialowa Jadźka w tle i nocne seanse z pod szyldu Graczykowie.
Bad Things – zacząłem grzeszyć w myślach.
Indyk – niezapomniana pseudo kolacja z kimś (jak się później okazało) wyjątkowym.
Klimatyzacja – ponownie dała mi się we znaki. Alergicy niestety tak mają.
Breathe Me – ukryta dedykacja.
Seminarka – oblana. Nic dodać nic ująć.
McDonald’s – coraz częściej i więcej – niekoniecznie mowa o jedzeniu ;)
Kiss of life – chyba nie muszę tłumaczyć?

MARZEC
She will be loved – po 15 miesiącach związku mówię STOP! Trudna decyzja, tym bardziej, że rzucałem po raz pierwszy w moim życiu i mam nadzieję, że po raz ostatni. Chyba jednak wolę być tym, którego zostawiacie. Zawsze można powiedzieć, że to Wy jesteście źli! ;P
Opole – a miał być tylko Rybnik, czyli pedał za kierownicą i brak orientacji w terenie ;)
Prodziekan – po oblanej seminarce miało być powtarzanie semestru. Na szczęście uda koleżanki i jej miska C podziałały na męską część włodarzy uczelni.
On – miłość od pierwszego wejrzenia istnieje! Zakochałem się bez granic. Tak jak kiedyś, pokochałem w pełni.
Urlop – i niech Was nie zmyli błogi stan wynikający z dni wolnych od pracy – z pracą lic. w roli głównej.
Mandat – mój pierwszy w życiu za zatrzymanie się na przystanku autobusowym. 100 zł kary i 1 pkt karny.
Kochaj i tańcz – drugi Oscar w karierze zawodowej.
Klop – Ice wpada na mój trop siedząc w toalecie. I to się dopiero nazywa skandal!
Promotorka – w moim studencki życiu pojawia się nowa promotorka. Niebo w porównaniu ze starą.

KWIECIEŃ
Wielkamoc – Jego wyjazd w rodzinne strony. Tęskniłem w cholerę. Było jednak warto. Jego powrót był nieziemski.
10.04.10r. – data, która na dobre zmieniła polską rzeczywistość. Czy zmieniła na dobre? Dziś szczerze w to wątpię wszak sam Jarosław nie jest pewien czy na Wawelu leży jego brat. To kto ma być pewien? Mickiewicz kurwa jego mać?
MAGIC – a raczej magiczne dwa słowa.
Zimny Lech – przeciągająca się żałoba narodowa zaczęła dawać powody do śmiechu i radości wielu obywatelom nie tylko z Polski. O zgrozo też zacząłem się śmiać.
Noc – u niego. Nie jedna, a wiele boskich i pamiętnych.

MAJ
Wiara – jedna z klientek, ze łzami w oczach mówi mi, że przywracam wiarę w ludzi. Niemożliwe, a jednak. To jest fakt!
Deszcz – pamiętacie tych ponad 28 majowych i deszczowych dni? To się dopiero nazywa wiosna na maxxxa.
60 str. – tyle liczyła wtedy moja praca licencjacka.
Image – nowa szata graficzna na blogu. Po dziś dzień!
Powódź – majowy deszcz zrobił swoje.
Play – i słynne już zdjęcie ze schroniska, które tak poruszyło katolicką część naszego społeczeństwa. Straszne...
Anonim – pamiętny komentarz na blogu.


CZERWIEC
Prawo ochrony własności intelektualnej – ostatni egzamin w mojej studenckiej karierze. Nie ukrywam chyba najtrudniejszy jaki przyszło mi zdawać... Na szczęście za pierwszym razem zaliczony choć byli tacy, którzy przez ten przedmiot zawalili sobie cały semestr.
HR – nowa propozycja prosto z Warszawy.
+ 34’C – i choć dziś trudno w to uwierzyć, w czerwcu naprawdę było gorąco!
Bronek – wybory prezydenckie po „wielkiej” kwietniowej stracie dla narodu. Przypominam – olałem sprawę!
Hot Chip – Ready for the floor.
Villa – this is it! Zamykają gej klub, w którym czułem się jak u siebie w domu. No prawie jak u siebie aczkolwiek przeżyłem tam kawał swojego gejostwa.


LIPIEC
Mad World – pamiętam, że było dziwnie. Niby dobrze, a jednak...
02:27 – nie znoszę tej godziny.
Kiss of lifehttp://ear86.blogspot.com/2010/07/kiss-of-life.html
Elbląg – wizja przeprowadzki.
4 AM – długie noce z muzyką w tle. W tamtym okresie chyba najbardziej pomagały przetrwać rozstanie...
Trailer – w sieci pojawia się zapowiedź 5-tej serii Dextera!


SIERPIEŃ
Wschód – wyjazd w rodzinne strony dobrze mi zrobił.
Krzyż – w roli głównej. I nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ludzie to idioci. To chyba jedyny słuszny komentarz. Wiadomo nie wszyscy, ale znaczna część...


WRZESIEŃ
Obrona – i trzy razy pięć. Kozak, kujon, lizus itd. Whatever. Mam wyższe i sam na to zapracowałem!
Leonik - kolejny blogowicz zaliczony w realu. A Wy tylko o jednym :P
60 – pokonałem 60 osób i w ramach czerwcowej rekrutacji stałem się oficjalnie trenerem biznesu. Fajna robota!
Warszawa – oficjalnie i mniej oficjalnie. W tej pierwszej części szkolenia, w tej drugiej spotkanie z Tomaszem i pamiętna noc w dzielnicy Mokotów. Pamiętna z racji tego, że nie umiałem spać bo rżnąłeś swojego faceta, a ten darł się na całą mordę :P
Marcin – last.fm i nowe odkrycie. Twoje zdjęcie nadal intryguje.
Dexter – nowa seria. Fascynuje nadal ale czegoś, a raczej kogoś, jakby brak...


PAŹDZIERNIK
Agent – niekoniecznie Tomasz, aczkolwiek inny życzliwy pokazuje mi nagą prawdę w sieci. Ex atakuje i nazywa mnie pustym, nudnym i uzależnionym od alkoholu księciem. Moja reakcja nie mogła być inna – atak wszak jeśli uderzą Cię w policzek oddaj z podwojoną mocą. Tylko wtedy zadziała!
Red Cube – po raz pierwszy no i tata w roli głównej. Vil wiesz, że jesteś number one? :)
Praca - nowe stanowisko, masa pracy, odpowiedzialność i brak czasu na cokolwiek. Czego naocznymi świadkami byliście czytając jedną notkę na miesiąc. Obiecuję poprawę po Nowym Roku!
Loca – Shakira ponownie mnie urzekła. Tak, wiem Negs, nie lubisz tego numeru :P
Ktoś – pamiętam, że powoli wkradałeś się w moje łaski. Zresztą z wzajemnością. Wyszło jak wyszło, co nie zmienia faktu, że miło Cię wspominam. Do następnego? ;)
Stulejka – spotkanie po latach. Vil, Marek, doktor, model – ech dzięki za tę noc!
Fryzura – na irokeza. Inaczej nie znaczy gorzej ;)


LISTOPAD
Facebook – chyba wpadłem w kolejny nałóg.
TV – mój pierwszy raz w telewizji – i nie ostatni zresztą.
EIC – K-ce – W-wa Centralna – dobrze znana mi trasa i masa szkoleń w stolicy.
Samotność – co raz bardziej przypomina o sobie.
RePlay – nowa umowa, nowy telefon. Sieć Play ponownie zaskoczyła. Na plus rzecz jasna.


GRUDZIEŃ
The End – ostatni odcinek Dextera. Będzie sezon szósty!
Ex – pierwsze spotkanie po lipcowym rozstaniu – wbrew pozorom potrzebne.
eM – jak miłość? Co to, to nie. W eterze!
Kacper – nowy blogowicz ujawnia się przed końcem roku. Miłe zaskoczenie – naprawdę! :)




Aktywnej/pasywnej nocy bez granic,
w gronie ludzi, którzy to lubią,
z diabelską muzyką w tle,
z zimnym Lechem i krwawą Merry w roli głównej,
i wreszcie z brakiem noworocznych postanowień, które i tak idą w zapomnienie na drugi dzień!



PS. Jeśli chodzi zaś o muzyczne wydarzenie roku... Pomimo wielu utworów, które kręciły maxymalnie tylko oni tak naprawdę powalili mnie na kolana pytając "Who want's to be alone?"





Do Siego...


9 komentarzy:

  1. Podziwiam Twą drobiazgowość w podsumowaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wbrew pozorom nie był to rok zły. Oby ten nie był gorszy - to będzie już coś. Jeśli lepszy - będzie można świętować. I oby tak było, czego Tobie i sobie życzę. I innym też, a co!

    Pozdr
    n.

    PS. Nadal nie zrealizowałeś obietnicy!! Masz w pysk.

    OdpowiedzUsuń
  3. no podsumowanie spodobało mi się, zastanawiam się tylko jak Ty to wszystko pamiętasz, co np. było w styczniu, kiedy ja myślę o poprzednim styczniu to widzę czarną dziurę w pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. podsumowanie godne Autora :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie to żebym poganiała ale wiesz, że mamy już siódmy dzień nowego roku? Gdzie ten powrót? ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. NEMST -> heh szkoda, że nie jest najlepszy :/

    Max Aue -> patrz wyżej

    Hekate1985 -> jaki siódmy? 28 :D

    Dunmanifestin -> Archiwum robi swoje ;)

    Negs -> Na razie jest do dupy!

    Sansenoi -> Warszawiak a od czego jest archiwum? :P

    Francesso -> Nie godne, nie godne...

    OdpowiedzUsuń