Wszyscy, wszędzie...
... wszystko, kończy się. A już na pewno weekendowe szaleństwo na pedalskim parkiecie. Szczególnie wtedy, kiedy nieznajomy zaprasza Cię na niezobowiązujące ruchanie do jednego z poznańskich hoteli.
Jestem szmatą. Podobnie zresztą jak Wy.
enjoy
jak to był IBB Andersia Hotel, to będzie Tobie wybaczone, ;) Trzeba się cenić
OdpowiedzUsuńwycenił mnie porządnie ;) tylko nie mów, że Ty - tam - w tym samym czasie :P
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńa warto chociaż było?
OdpowiedzUsuńsex był dobry, śniadanie też... chyba warto ;)
Usuń