Nienawidzę swojej pracy mimo, że wciąż się jej poświęcam. Spędzam w biurze masę nadgodzin, czytam te durne maile prosto z centrali i nie mogę wyjść z podziwu debilizmu osób z zarządu... Kocham jednakże dzień przelewu. Tak, jestem materialistą. Dla pieniędzy zrobię wszystko. A swoją drogą... Majówka ma być deszczowa. Czyż los nie jest kurwa złośliwym?
to już wiele lat temu , ktoś mądrze powiedział, że "z zakładem to my jesteśmy bardzo związani zwłaszcza przez kasę samo pożyczkową", a inna mądra kobieta powiedziała "pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy tak"
Oh, eaR, właśnie odkryłam Twój komentarz (powiadomienie na pocztę na blogach onetu jest jednak bezcenne!) i dosłownie podskoczyłam z radości (mimo że jestem w łóżku i opatulona kołdrą i zbyt leniwa by podskakiwać). Tak często myślałam o Tobie i o naszej znajomości i już się bałam, że przepadło! A tu takie hops! A w związku z faktem, że jednak ktoś czyta moje wypociny, to prawdopodobnie wrócę na swój blog ;) Pozdrawiam, mocno ściskam, całuję i się raduję :* P.S. Nie mam zielonego jeszcze pojęcia jak to jest pracować i dostawać wypłatę, ale co miesiąc mam stypendium, to tak jakby wypłata, prawda? :D P.S. 2. Warto kiedyś w tym życiu się by było spotkać ;)
ha! lubię o sobie przypominać i dawać światu (pieprzyć świat) i dawać jednostką sygnał, że jestem, czuwam, pamiętam i tęsknie :) uwielbiam takie powroty, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt jak druga strona piszę, że też myślała o tej znajomości. kurde aj lowju! ps. stypendium? zazdroszcze. jak nigdy sie nie załapałem podczas kariery studenta :( ps2. warto! trzeba! :)
P.S. Żeby opublikować komentarz muszę udowodnić, że nie jestem botem. Przyzwyczaiłam się do kodów captcha. Ale teraz mi każe wybrać "Które z zamieszczonych obrazków przedstawia makaron" xD
jutro / tzn. już dziś ogarnę temat :D kończę trzeźwieć hehe ;) serio aż tak mój blog jest ułomny, że każę Ci wybrać obrazek przedstawiający makaron? fuck. sorry :*
heh przepraszam, że sprowadziłem twe oblicze do seksualnych czynów... serio, nie chciałem :( ps. ja też nie pamiętam co to seks... UWAGA od 5 lat! chcesz się licytować? :P
to już wiele lat temu , ktoś mądrze powiedział, że "z zakładem to my jesteśmy bardzo związani zwłaszcza przez kasę samo pożyczkową", a inna mądra kobieta powiedziała "pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy tak"
OdpowiedzUsuńtak czy siak... byle do urlopu kurwa :D
Usuń"Pieniądze szczęścia nie dają, ale pozwalają wygodnie cierpieć" - ostatnio taką wariację tego powiedzonka trafiłem i bardzo mi się podoba też ;)
OdpowiedzUsuńOgólnie nic w tym złego być materialistą, dopóki chociaż ten przelew motywuje to spoko.
uwielbiam wygodnie cierpieć :D zapisuje 'maksymę' jako pozycję obowiązkową ;)
UsuńOh, eaR, właśnie odkryłam Twój komentarz (powiadomienie na pocztę na blogach onetu jest jednak bezcenne!) i dosłownie podskoczyłam z radości (mimo że jestem w łóżku i opatulona kołdrą i zbyt leniwa by podskakiwać). Tak często myślałam o Tobie i o naszej znajomości i już się bałam, że przepadło! A tu takie hops! A w związku z faktem, że jednak ktoś czyta moje wypociny, to prawdopodobnie wrócę na swój blog ;) Pozdrawiam, mocno ściskam, całuję i się raduję :*
OdpowiedzUsuńP.S. Nie mam zielonego jeszcze pojęcia jak to jest pracować i dostawać wypłatę, ale co miesiąc mam stypendium, to tak jakby wypłata, prawda? :D
P.S. 2. Warto kiedyś w tym życiu się by było spotkać ;)
ha! lubię o sobie przypominać i dawać światu (pieprzyć świat) i dawać jednostką sygnał, że jestem, czuwam, pamiętam i tęsknie :)
Usuńuwielbiam takie powroty, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt jak druga strona piszę, że też myślała o tej znajomości. kurde aj lowju!
ps. stypendium? zazdroszcze. jak nigdy sie nie załapałem podczas kariery studenta :(
ps2. warto! trzeba! :)
Zgodnie z obietnicą wpis na blogu! Długi, ale myślę, że się ubawisz go czytając :)
UsuńAj lowju tu :D
obiecuje przeczytać w dzień pański... jak tylko wytrzeźwieje ;)
Usuń'jak tylko wytrzeźwieje' <3 Kocham Cię :D
UsuńP.S. Żeby opublikować komentarz muszę udowodnić, że nie jestem botem. Przyzwyczaiłam się do kodów captcha. Ale teraz mi każe wybrać "Które z zamieszczonych obrazków przedstawia makaron" xD
jutro / tzn. już dziś ogarnę temat :D kończę trzeźwieć hehe ;)
Usuńserio aż tak mój blog jest ułomny, że każę Ci wybrać obrazek przedstawiający makaron? fuck. sorry :*
Oj majówka będzie bardzo intensywna, już mnie tyłek boli :D
OdpowiedzUsuńty seksualny maniaku :P heh też lubię anal haha :D
Usuńod siedzenia przy biurku eaR, już nie pamiętam co to znaczy seks :o
Usuńheh przepraszam, że sprowadziłem twe oblicze do seksualnych czynów... serio, nie chciałem :( ps. ja też nie pamiętam co to seks... UWAGA od 5 lat! chcesz się licytować? :P
Usuń