28 kwi 2015

Przelew

Nienawidzę swojej pracy mimo, że wciąż się jej poświęcam. Spędzam w biurze masę nadgodzin, czytam te durne maile prosto z centrali i nie mogę wyjść z podziwu debilizmu osób z zarządu... Kocham jednakże dzień przelewu. Tak, jestem materialistą. Dla pieniędzy zrobię wszystko.

A swoją drogą... Majówka ma być deszczowa. Czyż los nie jest kurwa złośliwym?



enjoy 


14 komentarzy:

  1. to już wiele lat temu , ktoś mądrze powiedział, że "z zakładem to my jesteśmy bardzo związani zwłaszcza przez kasę samo pożyczkową", a inna mądra kobieta powiedziała "pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy tak"

    OdpowiedzUsuń
  2. "Pieniądze szczęścia nie dają, ale pozwalają wygodnie cierpieć" - ostatnio taką wariację tego powiedzonka trafiłem i bardzo mi się podoba też ;)

    Ogólnie nic w tym złego być materialistą, dopóki chociaż ten przelew motywuje to spoko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam wygodnie cierpieć :D zapisuje 'maksymę' jako pozycję obowiązkową ;)

      Usuń
  3. Oh, eaR, właśnie odkryłam Twój komentarz (powiadomienie na pocztę na blogach onetu jest jednak bezcenne!) i dosłownie podskoczyłam z radości (mimo że jestem w łóżku i opatulona kołdrą i zbyt leniwa by podskakiwać). Tak często myślałam o Tobie i o naszej znajomości i już się bałam, że przepadło! A tu takie hops! A w związku z faktem, że jednak ktoś czyta moje wypociny, to prawdopodobnie wrócę na swój blog ;) Pozdrawiam, mocno ściskam, całuję i się raduję :*
    P.S. Nie mam zielonego jeszcze pojęcia jak to jest pracować i dostawać wypłatę, ale co miesiąc mam stypendium, to tak jakby wypłata, prawda? :D
    P.S. 2. Warto kiedyś w tym życiu się by było spotkać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! lubię o sobie przypominać i dawać światu (pieprzyć świat) i dawać jednostką sygnał, że jestem, czuwam, pamiętam i tęsknie :)
      uwielbiam takie powroty, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt jak druga strona piszę, że też myślała o tej znajomości. kurde aj lowju!
      ps. stypendium? zazdroszcze. jak nigdy sie nie załapałem podczas kariery studenta :(
      ps2. warto! trzeba! :)

      Usuń
    2. Zgodnie z obietnicą wpis na blogu! Długi, ale myślę, że się ubawisz go czytając :)
      Aj lowju tu :D

      Usuń
    3. obiecuje przeczytać w dzień pański... jak tylko wytrzeźwieje ;)

      Usuń
    4. 'jak tylko wytrzeźwieje' <3 Kocham Cię :D

      P.S. Żeby opublikować komentarz muszę udowodnić, że nie jestem botem. Przyzwyczaiłam się do kodów captcha. Ale teraz mi każe wybrać "Które z zamieszczonych obrazków przedstawia makaron" xD

      Usuń
    5. jutro / tzn. już dziś ogarnę temat :D kończę trzeźwieć hehe ;)
      serio aż tak mój blog jest ułomny, że każę Ci wybrać obrazek przedstawiający makaron? fuck. sorry :*

      Usuń
  4. Oj majówka będzie bardzo intensywna, już mnie tyłek boli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty seksualny maniaku :P heh też lubię anal haha :D

      Usuń
    2. od siedzenia przy biurku eaR, już nie pamiętam co to znaczy seks :o

      Usuń
    3. heh przepraszam, że sprowadziłem twe oblicze do seksualnych czynów... serio, nie chciałem :( ps. ja też nie pamiętam co to seks... UWAGA od 5 lat! chcesz się licytować? :P

      Usuń