10 kwi 2015

Siła przyciągania

Obejrzałem i... Oklepany schemat wręcz do porzygania mimo, iż dwójka głównych bohaterów wyglądała całkiem przyzwoicie. On ma żonę/dziewczynę, pewnego razu podrywa go gej, który ma ochotę poruchać. Ten drugi nagle odkrywa, że kocha inaczej. Resztę znacie.

Nie wiem jak można porzucić żonę dla... Kilku dni przyjemności wszak gejowskie związki to ściema. Liczy się tylko kutas i masa spermy na pysku tudzież w odbycie. Zależy co kto lubi.
A swoją drogą przeczytałem ostatnio, że "Konsumenci wciąż odwiedzają obiekty handlowe, ale już nie tylko po to, by zrobić zakupy, ale także by doświadczać nowych wrażeń i emocji.'
Nowe wrażenia i emocje? Chyba w toaletach, w ramach wymiany anonsów wszelakich.

Im dłużej jestem pedałem tym bardziej przeraża mnie nie to puste i zadufane w sobie środowisko. A prawdziwych mężczyzn jak nie było tak nie ma.
 


enjoy

11 komentarzy:

  1. Danuta Rinn śpiewając 1975 r. pierwszy raz piosenkę pod tytułem "Gdzie ci mężczyźni" , chyba wiedziała coś co my po czterdziestu latach nadal odkrywamy i ciągle ze zdziwienia nie możemy wyjść, że miała kobita rację . To chyba wszystko przez tą intuicję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jebana... wyśpiewała nam ten żałosny los... heh

      Usuń
  2. To zależy jaka jest Twoja definicja prawdziwego mężczyzny Misiu, inaczej nie sposób określić, czy istnieje taki model na rynku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh BJ wiesz, że Cię kocham mym blogowym sercem... dobrze też wiesz, że szukam kogoś kto chce "być". na zawsze. na stałe. ot tak po prostu. mając przy okazji wyjebane na kutasy obok. tyle. nic więcej. dużo? za dużo? nie sądze ;/

      Usuń
    2. Znam takich gejów. W teorii przynajmniej tak twierdzą. Ale z tym różnie bywa jak wiadomo.

      Usuń
    3. przetestuj więc... potem stwierdzisz czy to w/w teoria czy może jednak wyjątek :P

      Usuń
  3. Wtrącając trzy grosze o "Sile przyciągania", schemat schematem, ale zaangażowanie aktorów pierwszoplanowych woła o pomstę do nieba. Ba! Wszyscy - z wyjątkiem dziewczyny tego, który ją ma - mają kompletnie wywalone na swoje role. Nie dość, że obsadzenie w takim schemacie facetów w wieku nie nastoletnim jest komiczne (kto o zdrowych zmysłach odkrywa swoją orientację po 20-tce i to jeszcze w Niemczech) to jeszcze ta kompletna nijakość i marne zdolności w odgrywaniu osoby o przeciwnej orientacji. Nie wiem dla kto jest adresatem takich pseudoprodukcji, bo poczucie tandety rozkłada się z pewnością po równo między geja a hetero...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też potwierdzam... film żenująco słaby! ale nie powiedz... aktorzy fizycznie dali radę :P

      Usuń
    2. Nie powiem, ale ile więcej byłoby smaku, gdyby zaangażowali się ciut bardziej ;)

      Usuń
    3. fakt to byłoby spełnienie mych gejowskich marzeń... no ale nie można mieć wszystkiego :P

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń