8 sie 2017

Tango

Czekałem na spotkanie, aby zakomunikować mojemu (nie) chłopakowi, że już nie będziemy się razem całować, że w ogóle nie będziemy się widywać gdyż szukam dojrzałego faceta do poważnego związku, któremu mogę zaufać i razem planować wspólną przyszłość, a nie 'przyjaciółki' z fellow, która kocha siebie i #KatyPerry ponad wszystko, a wieczorami rozmawia ze swoimi... Pluszakami.
I kiedy wszystko było już zaplanowane... Ni stąd ni zowąd dostałem od niego wiadomość na #Facebook'u, w której to wychwalał mnie pod niebiosa ale... "Do tanga trzeba dwojga i że możemy być kolegami." Czyta mi w myślach albo kochanek podpowiedział mu takie rozwiązanie?! 

Swoją drogą jakie to gimbazyjne "żegnać" się za pomocą social mediów. Matko boska!

Jeśli to kiedyś przeczytasz to wiedz, że A.D. 2017r., wypierdoliłem Cię z mojego życia za infantylność i narcyzm, którego nie potrafiłem znieść!

7 lat czekania i... Znowu chuj. Nic nie wyszło.

W sumie to nigdy nie wychodzi zatem wszem i wobec, to była moja ostania próba budowania jakiejkolwiek relacji męsko męskiej! Never again!

Chcę być sam! Tak jest łatwiej. Naprawdę.




#enjoy

4 komentarze:

  1. też jestem zmęczony tym próbowaniem, poza tym chyba przestałem w to wierzyć :] no ale nie zgadzam się z Tobą, że samemu lepiej, owszem, mniej nerwów i takie tam, ale... powroty do domu, gdzie był mój facet były najlepszymi powrotami... no ale było minęło, powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie czekał na mnie... spał. pod ścianą. wiedząc, że to moje miejsce. nie mam dobrych wspomnień w tym temacie :P
      jestem sam. jest mi dobrze

      Usuń
  2. Najlepiej jest szukać nie nastawiając się kogo szukamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli kończy się w łóżku... przerabiałem. nuda. chcę męża!

      Usuń