Dziś zmieniło się wszystko. Poprzedni jegomość - tak, specjalista od social mediów, znał mnie raptem kilka godzin i od razu zapraszał na noc do domu, właśnie poznany*, poznany w sieci, na pierwsze spotkanie proponuje mi wino, a potem spokojny sen w pokoju obok.
Wy tak na serio? A gdzie instynkt samozachowawczy? Nigdy nie korzystałem i nie skorzystam z domowej, pierwszej wizyty u niego. Nie ważne, że nie jestem psychopatą i złodziejem i jestem pewny za siebie. Nigdy nie jestem pewny za niego! A już na pewno na pierwszym spotkaniu.
* zagadał pierwszy, niczego nie zakładam, a już na pewno stałej relacji :P
enjoy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz