18 sie 2019

SEXplozja 2

Ponieważ wiem, że jesteście na bieżąco (statystyki mówią swoje) czas na obiecany ciąg dalszy... Za nim jednak dojdę do (ponoć) najlepszego muszę przyznać się do czegoś jeszcze... Pamiętacie Adriana z poprzedniej notki? Spotkałem się z nim jeszcze kilka razy. I wiecie co? Pomimo, że szuka na fun, że pół dnia spędza na Grindzie i ciągle gada o pieprzeniu,  a jego dewizą jest "wyruchać i nara" to... Zaczynam się wkręcać. Wiem, to strasznie głupie i mega popierdolone. To tak samo głupie jak swego czasu wiara w przemianę Przemka, który #bondage kochał ponad wszystko. Walczę z tym. Naprawdę. Staram się o nim nie myśleć w ten właśnie sposób i ograniczać spotkania do minimum, a raczej odmawiać za każdym razem, kiedy proponuje, bo wiem, że będę cierpiał, a tego stanu ponownie nie chcę przeżywać! O nie!

Wróćmy jednak do najlepszego... Michał, to 18 letni gówniarz, z którym spotykam się co jakiś czas w jednym celu. Tak, w tym celu. Ale wiecie co jest najlepsze? Że owy jak mnie wita mówi "dobry wieczór" i na koniec spotkania żegna się uroczym "dobranoc". Niby gimbazja, a tak dobrze wychowany. Jestem w szoku za każdym razem. Dodam, że młody to dziki dzik. Co on ze mną wyprawia. Jego lody są najlepsze. I jeszcze jedno... Całuje tak dobrze, jak mój ex Marek, którego tutaj poznałem... Nie wiem ile to jeszcze potrwa, ale pewnie wkrótce go porzucę bo powoli przymierzam się do ponownego usunięcia wszystkich pedalskich kont... Spokojna Wasza, blog zostaje. 

Ostatni rozdział tegorocznych dramatów nazywa się... Grzegorz. Heh z nim mam największy problem. Nasze pierwsze i jedyne zarazem spotkanie trwało kilka godzin. Spędziliśmy je na bardzo inteligentnej rozmowie bez żadnych seksualnych podtekstów. Mądry i poukładany facet. Skromny przy okazji, a zarazem tak bardzo obojętny. I to mnie wkurwia najbardziej. Adrian, miało już o nim nie być (wybaczcie), jasno określił czego i kogo szuka, ten zaś... Niby nie szuka jednorazowego seksu, niby chce czegoś więcej ale... Ale jest tak niezdecydowany, że moje pogubienie w środowisku to przy nim pikuś. 

W komentarzu do #BJ obiecałem konkluzję... Owa jest następująca. Próbowałem poprzez zwykłe spotkania, próbowałem od dupy strony i co? To nie ma racji bytu! Cokolwiek tu napiszę, cokolwiek przeczytacie, to wszystko będzie chwilą, która prędzej czy później... Skończy się wszak... WSZYSCY, WSZĘDZIE, WSZYSTKO, KOŃCZY SIĘ. 

PS Jak mi jest strasznie źle :( 

Śpijcie dobrze... 




#enjoy

5 komentarzy:

  1. demoralizujesz 18-latka? wstydź się! :D hmm, całuje jak Marek mówisz? hmm, a nie, nic już nie powiem na ten temat :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on (chyba) już jest zdemoralizowany... wiesz przecież, że dzisiejsze gimby dosyć szybko zaczynają sex przygody :P
      mozesz mowisz :D tutaj panuje wolnosc słowa :D

      Usuń
  2. Starszaki nie sypiają z przedszkolakami, ale może to moje zboczenie, że wolę dorodne jelenie niż Bambi.
    Btw, nie jesteś za młody i piękny na sugar daddy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co... ja też wole dorodne jelenie ale... jakoś tak mi się trafiło :X
      piękny, młody ja? haha kiedy to było :D

      Usuń