27 paź 2019

10 lat !

Dokładnie 10 lat temu *, 26-go października 2009 r. o 22:51, pojawił się pierwszy post w tej google'owskiej domenie! Oczywiście samo blogowanie trwa zdecydowanie dłużej wszak wcześniej przez kilka lat, o swoim spedalonym życiu, pisałem na nieistniejącej już blogowej platformie Onetu.

* z delikatnym poślizgiem 


Kopę wspólnych lat za nami! Dziękuję, że jesteście! A ja wciąż taki sam. No dobra, niektóre rzeczy się zmieniły, jedne bardziej, drugie mniej ale przy jednym trwam niezmiennie! Nadal jestem spragniony odwzajemnionej, szczerej, nieprzypadkowej i prawdziwej miłości. On i ja, dla siebie, na zawsze!

I pewnie z każdym kolejnym rokiem będzie coraz trudniej, nadziei coraz mniej to... Chyba warto wierzyć? O czym na pewno będę Was informował przez kolejnych dziesięć, dwadzieścia lat? Kto wie! Wytrzymacie tyle? Bo ja na pewno! Lubię tu wracać. Lubię wylewać te wszystkie smutki, żale czy chwile radości i analnych uniesień. To moje miejsce, gdzie każdy z Was jest mile widziany, nawet jeśli nazywa się mnie pustym, zapatrzonym w siebie i uzależnionym od alkoholu księciem.


Oto byłem, jestem i będę!
eaR




#enjoy

23 komentarze:

  1. Gratulacje stary, kolejne dziesięć przed nami. Stawiasz herbatę przy okazji ;-):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. herbatę zawsze :*
      swoją drogą, za 10 lat... będziemy już starzy :X
      ja na pewno. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

      Usuń
    2. to nie jest problem dnia dzisiejszego; póki co wciąż piękni, jędrni, młodzi :P

      Usuń
    3. niby nie ale... młodsi już nie będziemy :X

      Usuń
  2. ...pusty, zapatrzony w siebie i uzależniony od alkoholu książę - no cały Ty xD i jak tu Cię nie kochać?:D bloguj chłopie, bloguj, bo tylko Ty łączysz mnie już tylko ze starą ekipą blogowa, reszta nie zdała testu czasowego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora zebrać się razem i nawalić ;>

      Usuń
    2. Ja się dołącze jako czytający do ekipy :D

      Usuń
    3. Ice -> no wiadomka, że cały ja :D chociaż z tym alkoholem obecnie bym polemizował. na siłowni nie wypada ;) no, kiedyś ekipa była jakby liczniejsza. ale cóż... zostali najbardziej wytrwali :D

      BJ -> już kiedyś o tym pisałem, żeby zrobić blogowe spotkanie. czuję, że byłoby epicko :D

      Mikoo -> od bardzo dawna w niej jesteś :]

      Usuń
    4. Najłatwiej zebrać się w Waw, w przyszłym roku, 1 lipca; spotkamy się gdzieś na mieście i nawalimy :D

      Usuń
    5. BJ -> zapisuje termin, pozostałym polecam to samo :D

      Usuń
    6. Poprawka misie, 1 lipca 2020 to środa, trochę z dupy termin na uchlanie się, zmieńmy na 1 sierpnia - sobota ;-)

      Usuń
    7. BJ -> hehe ok, sobota brzmi lepiej :D zatem 1.08.2020 r. :D

      Usuń
    8. PS Ej Wy misie kolorowe... 1.08 to rocznica powstania warszawskiego... czyli najpierw zaliczamy godzinę W , a potem pijemy? :D

      Usuń
    9. Zaliczysz co tylko będziesz chciał ;-)
      Wypijemy za pamięć o Powstańców

      Usuń
    10. całość poprawimy wspólnym Sylwestrem "20.

      Usuń
    11. BJ -> hahaha odważna teza :D
      Mikoo -> ooo to też jest myśl :D

      Usuń
    12. Ajsik, nie prowadzę już bloga, ale ja tu wciąż jestem i czytam Wasze ;-) Mam nadzieję, że wciąż zaliczam się do "starej ekipy blogowej"

      eaR gratuluję i życzę kolejnych natchnionych lat :-)

      Usuń
  3. No to sto lat - blogowania ;)
    Czy z wiekiem będzie trudniej znaleźć faceta? jak lecisz na wygląd, albo on będzie leciał, to pewnie tak :P a jak nie... to znam pary co się poznały w późniejszym wieku i być może to nawet lepiej - jakby chyba właśnie bardziej ceni się stałość itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stu lat nie dożyje niemniej... dzięki Benuś :)
      wygląd ma dla mnie drugorzędne znaczenie, heh właśnie dla mnie, dla nich nie aaa :/

      Usuń
  4. Ktoś kiedyś mi życzył, bym za 10 lat był szczęśliwy. W tak długim czasie wiele i wielu się zmieni i przewinie. Czy wystarczy chcieć szczęścia, czy trzeba wymówić jakieś zaklęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, zdecydowanie potrzebne są zaklęcia wszak same chęci to za mało... Niestety. Właśnie, zaklęcia, ale jakie? Aaaa :/

      Usuń
  5. Wydaje się, że strasznego przyspieszenia czas nabiera, kiedy się cofa do konkretnych sytuacji, czegoś początków, czy końców. Gratuluję wytrwałości a patrząc na kolejne wpisy, utwierdzam się w przekonaniu, że z niektórych "nałogów" człowiek mimo "terapii zastępczej" nie jest w stanie się wyrwać (mam na myśli klepanie na blogu ;)) Kolejnych lat trwania w "nałogu" !

    OdpowiedzUsuń