17 gru 2019

SEXplozja 4b

Najprzystojniejszy, a zarazem najmniej środowiskowy ze wszystkich ostatnio poznanych, oto on... Dyskretny Damian. Powitajcie jedynego bohatera postu SEXplozja 4b!

Kiedy ktoś wysyła Wam swoje zdjęcie (choć akurat u mnie to ostatnia rzecz, o jaką proszę drugą stronę jeśli rozmowa się klei), no ale skoro macie już za sobą wymianę podretuszowanych do granic możliwości zdjęć, i właśnie po tej jednej fotce jesteście przekonani o tym, że tak wygląda Wasz ideał czyż... Nie macie ochoty na więcej? Tu i teraz? Tylko bez zbędnych, oralno-analnych skojarzeń drogie dzieci! Co to, to nie! Miałem na myśli gorącą herbatę na mieście... I kiedy wreszcie do niej dochodzi, do herbaty oczywiście, kiedy siadasz naprzeciwko niego i wiesz, że to jest to, że owa fotograficzna intuicja Cię nie zwiodła, że tak właśnie wygląda Twój ideał, to masz prawo mieć ochotę na więcej! Jeśli dodać do tego fakt, że rozmawiacie ze sobą jak starzy dobrzy znajomi, mimo, iż w ogóle się nie znacie, a potem jest tylko lepiej, masz prawo wyobrazić sobie wiele ciekawych, nietuzinkowych, emocjonalnie stabilnych chwil z tą właśnie osobą. Brzmi dobrze? To zapamiętaj sobie radę eaR'a!
Masz prawo wyobrażać sobie wiele, ale nigdy nie zapominaj, że to tylko Twoje pobożne życzenia wszak... To wciąż to samo, ulotne żeby nie napisać, przelotne środowisko! Wszyscy jesteśmy dla nich chwilą! I, o zgrozo, chyba nawet nie ma już znaczenia czy tylko w kwestii jebania, czy też w kwestii próby zbudowania jakiejkolwiek relacji interpersonalnej.

Nie muszę oczywiście dodawać, że po wspomnianej herbacie, po kilku dniach nagle przestał się odzywać, jakby w ogóle nie było naszego spotkania, jakbym w ogóle nie istniał. A ponieważ niczego,
a już na pewno nikogo na siłę, jeszcze raz grzecznie podziękowałem za spotkanie, życząc samych wspaniałości.

A już za 14 dni będzie to, na co czekaliście cały rok! Spocone soxy, krew z dupy, i dużo, bardzo dużo męskiego nasienia w okolicach pewnych migdałków czyli... Kolejne, epickie podsumowanie roku przed Wami!




#enjoy

8 komentarzy:

  1. imo i tak dobrze się ułożyło, najgorzej jak czar pryska po pierwszym zdaniu i okazuje się, że poza urodą nic głębszego nie kryje ten czy inny książę;

    btw męskiego nasienia? a jest damskie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze? haha chyba jednak wolałbym żeby jegomość nie urzekł niczym na samym początku, a tak... tyle złudnych nadziei aaa :X

      btw cipki też wydzielają jakieś dziwny płyny haha :D ale to Ty jesteś specjalistą w tej dziedzinie ;)

      Usuń
    2. wtedy byłoby mi szkoda czasu, a tak pozostaje mieć nadzieję, że więcej chodzi po świecie testosteronu z łbem porządnym na karku w komplecie ;-)

      ja tam organoleptycznych doświadczeń nie mam z cipkami, ale Ci wierzę; może powiesz młodszemu koledze, jak to smakuje? :P

      Usuń
    3. ja już straciłem (chyba) nadzieję (który to raz? :D) i obawiam się, że nowy rok to... bardzo zły ja, chyba najwyższa pora abym to ja zagrał obojętnego na wszystkich skurwysyna? hmm

      jebać cipki, fuj :P

      Usuń
  2. Z ciarkami na plecach i nie tylko czekam na podsumowanie!
    Btw, odnoszę wrażenie że Damian i Michał to dwa najbardziej "gejowkie" imiona, albo tak się przedstawiaja przynajmiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm to "nie tylko" zaintrygowało hehe ;)
      Damian to nie wiem, ale masz rację odnośnie Michała, tutaj pełna zgoda ;)

      Usuń
    2. Hahaha, oby tak było :D podoba mi się pewien Michael! ;)

      Usuń
    3. Benek -> trzymam kciuki za słodki romans życia 2020 <3

      Usuń