19 sty 2020

Pijany Bóg

Do wczoraj wróć do dziś, gdzieś do 4 nad ranem byłem święcie przekonany, że... Bogowie są z Marsa. A tu taki suprise! Pijany Bóg okazał się być z Wenus. Na dodatek sam sobie nadał, jedno z ładniejszych męskich imion czyt. Daniel. Cóż to był za okaz, cóż za spojrzenie, i ten delikatny zarost. Ach Ci młodzi (prawie), tańczący ze mną Bogowie.

A oprócz tego, w 'zamkniętym' katowickim HAHu spotkałem wczoraj znanego Wam już dobrze modela Roberta, Mariusza z tamtego roku, i mojego ex'a sprzed.... Uwaga, 14 laty! To była magiczna noc 2020 roku! I na pewno nie ostatnia! Obiecuję.

A na horyzoncie... Zaległe spotkania z Łukaszem i Tomaszem. Czuję, że w jednym przypadku też będzie magicznie.

Pięknej niedzieli. 


                                  

#enjoy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz