Noc pierwsza!
Idziesz do klubu z nowo poznanym dresem, w międzyczasie umawiasz się w to samo miejsce z dzieckiem, które do Ciebie zarywa. Finał? Odwozisz nad ranem swojego najebanego ex'a do domu, a nowo poznany dres jedzie w tym czasie kurwić się z dzieckiem, które do Ciebie zarywało. Konkluzja? Dziecko Daniel i dres Łukasz mnie olali! W sumie to... Nie dziwię się im.
Noc druga!
Mariusz (tak, ten Mariusz) zaprasza do klubu. Przy okazji obiecuje mi niespodziankę, którą jest... Piotr. Piotr to mężczyzna po przejściach, i dopiero co zakończonym, 12 letnim związku, który szuka nowego? Trafia na mnie. Tańczymy, gdzieś w okolicach 3 nad ranem wchodzimy w ślinę. Jest grubo. Całuje bardzo dobrze. Mocno, agresywnie. Tak jak lubię najbardziej.
W tym samym czasie, na parkiecie zarywa do mnie czterech dresów... Mam dylemat, "oddać się" dobrze całującemu czy może czterem, wspaniałym z logo Adidasa? Wybieram opcję numer 1. Na sam koniec imprezy odwożę go do domu, wymieniamy się numerami...
Piszemy ze sobą. I choć ostrzegałem, że nic na siłę, nikogo na tu i teraz, Piotr zaczyna wspominać coś o randce, kolejnym spotkaniu i szansie... Szansie na co?
Utwór poniżej to moment, kiedy... Było grubo. Przypadek? Hmm
#enjoy
Jeden i ten sam kutas przez 12 lat? To zasługuje na medal jakiś :x
OdpowiedzUsuńmedal analny? :D
Usuńtja, albo od ministra kultury; albo chociaż zniżki do kina ;P
Usuńalbo zniżki na jakieś akcesoria erotical w gejowskim e-sklepie mmm
UsuńTo jest (dla niektórych :P ) nawet całkiem pociągające, że w tym samym ciele (i mózgu :P ) można odnajdywać wciąż coś satysfakcjonującego, mimo upływu lat :)
Usuńto satysfakcjonujące, że... przeczytałem Twój komentarz ponad pół roku od publikacji... aaa wybacz, coś blogspot zwariował i teraz patrzę że mam do zaakceptowania setki komentarzy :/
Usuńchłopie, daj spokój, wybrałeś jednego faceta zamiast czterech dresów? no ja nie wiem, psują Cię te imprezy :D:D:D
OdpowiedzUsuńno wiem... zjebałem :D za tydzień się poprawię :D
Usuń