Była zupa dyniowa, wczoraj po raz pierwszy posmakowałem cebulowej... Adrian mnie rozpieszcza. Szkoda, że po czasie niemniej dobrze, że wciąż jest obok. A tak przy okazji, jak pozbyć się chorej psychicznie sąsiadki, która jest po dwóch próbach samobójczych? Pytam serio! Dzwonię na policję, przyjeżdża karetka, która zawozi ją do szpitala, aby bo trzech godzinach przywieźć ją z powrotem.
I znów odwala akcję na klatce. Nie mam sił. Macie jakieś pomysły jak, w sposób humanitarny, pozbyć się w/w, niezrównoważonej?
zaproś ją do domu, będziesz miał ją cały czas na oku - fajnie będzie :D:D:D
OdpowiedzUsuńa idź mi. jutro idę na policję zapytać co mogą zrobić, albo u kogo szukać dla niej pomocy... codziennie show na klatce :D
Usuńtak serio, to nie zazdroszczę, lubię mieć spokój w swoim mieszkaniu i na szczęście moi sąsiedzi nie są upierdliwi... to raczej oni mogą się skarżyć na to, że nachodzi mnie w nocy na śpiewanie, a jako, że mój śpiew, to jakby kota ze skóry obdzierano, to podziwiam ich za to, że jeszcze policji na mnie nie nasłali :D
Usuńja też kocham spokój, a tu taki... suprise :/
Usuńśpiewasz? musisz nagrać się i wysłać be messenger :D