Tytuł posta totalnie z dupy... Stwierdziłem, że skoro była pierwsza część to musi być i druga. Tyle, albo aż tyle. Spokojna Wasza, nic o Adrianie tym razem nie będzie. Będzie za to dużo o... Wszystkim i o niczym. Zatem, praca na pełnej, czwarta fala rozpędza się szybciej niż spodziewali się tego eksperci w ministerstwie zdrowia (swoją drogą [zaszczepieni] wybieracie się na trzecią dawkę?), tak drogo na stacjach paliw i w ogóle wszędzie nie było już dawno... A tak poza tym. Coraz bliżej święta. Tegoroczne zlewam totalnie. Postanowiłem, że w tym roku oddam się pracy... Lubię pracować kiedy Wy świętujecie. Naprawdę!
Więcej grzechów nie pamiętam, proszę o święty spokój...
PS Squid Game, obowiązkowo na Netflix!
świętowanie? sam sobie świętuj, ja wolałbym zaszyć się w łóżku i z niego przez kilka dni nie wychodzić...
OdpowiedzUsuńczyli masz tak samo jak ja :D to może bier to łóźko, pociągiem na śląsk i poleżymy razem mmm :D
Usuńswoje mam targać? to miejsca byś w swoim mi nie zrobił? prostak :P
Usuńno ale jednak noc w stolicy, a na śląsku to różnica :P wiesz światowa noc :D
Usuńps Tobie zawsze miejsce zrobię :*