Nie żebym był jakimś szczególnie wybitnym grzybiarzem, ale lubię czasem oddać się leśnym przyjemnością od leśnego runa zaczynając wszak kiedy jak nie w październiku. A zatem pierwsze, i ostatnie zarazem (udane) grzybobranie 2022 uważam za zaliczone. Kto nie był, niech żałuje!
Spóźnione, najpiękniejsze życzenia z okazji minionego Dnia Chłopaka! Wszystkiego grzesznego i w ogóle, wszystkiego tego, o czym marzycie i czego pragniecie. A tak na marginesie... Dahmer'a historię na Netflixie poznali? Jeśli nie to nadrobią obowiązkowo.
#enjoy
Widzę, że jest na CDA, to już ściągam :D
OdpowiedzUsuńObejrzałem ;) Szczerze to... dosyć nudny, takie dłużyzny... ale są mocne fragmenty, np. jego rodzice i ostatni odcinek... w sumie nie wiem co powiedzieć.
Usuńo kurde, jesteś nielicznym którym twierdzi, że był nudny, ale Benuś o gustach się nie dyskutuje. Jednemu podszedł, drugiemu nie :) A taśmy o w/w kolesiu oglądał? To już stritce dokument? ;)
UsuńObejrzałem też! :D No chyba wolę dokumenty ;)
UsuńPo prostu takie momenty kiedy nic się nie dzieje... no nie wiem, chyba za szybko żyję i niecierpliwię się jak takie fragmenty oglądam :D a tam tego sporo było, tak mi się wydaje ;)
Dahmer zacny- chociaż ja liczyłem na więcej efektów i detali morderstw.
OdpowiedzUsuńPoprawiłem hiszpańskim "Porwana"- trupy, mafia, Kolumbia, sex i narkotyki xd,
kurde wiesz, że też liczyłem na więcej morderstw :X chciałem zobaczyć jak wygląda efekt zombii :D
UsuńZapisuje do kolekcji ;)