Nigdy nie byłem jakoś szczególnie sentymentalny, czy to wobec innych, czy wobec swoich doświadczeń oraz emocji. Wyznaję zasadę, że to co było nigdy więcej do nas nie wróci, zatem jaki sens ma rozpamiętywanie czy przeżywanie emocji, które są za nami. Życie toczy się dalej. Show must go on. A to czy owe show będzie lepsze czy gorsze?... To już osobna kwestia. Są jednak momenty oraz chwile, kiedy przez chwilę (ale tylko przez chwilę) rozpamiętuje ... I tak było wczoraj, kiedy Adrian wysłał mi wiadomość o nagłej śmierci Jej Perfekcyjności. Nie byłem jakimś szczególnym fanem jej teorii i wygłaszanych "prawd", ale swoje dla środowiska zrobiła. I za to, chwała JEJ i cześć. A jeśli ktoś mimo wszystko nie wie o kim mowa, to polecam na YouTube: "Jej Perfekcyjność zaprasza na drinka", albo "Wirusowy YouTube live".
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...
28 kwi 2023
Jej Perfekcyjność
#enjoy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz