4 maj 2023

PIT

Nie będąc złośliwym, ale... Wasze majówki to już prawie historia ;P Za to moja, majówka po majówce, właśnie się rozpoczyna. Lubię ten stan, kiedy niemal wszyscy wracają do swoich obowiązków dnia codziennego, klną na otaczającą ich "kalendarzową" rzeczywistość, a ja... Wyłączam właśnie służbową komórkę, otwieram wino ze swoją dziewczyną (yyy z tą dziewczyną to jednak mi nie wyszło :X), i tak jakby w ogóle nie interesuje mnie roboczy czwartek oraz piątek na horyzoncie. Total chill. Szkoda tylko, że owy chill zaburzył właśnie Adrian, pisząc do mnie z wyrzutami, że ostatnimi czasy nie mam czasu na spotkania z rzeczonym. Takie żarty też lubię. A co ;) 

Już bez głupich żartów, całkiem na poważnie, PIT'y rozliczyli w terminie? ;) 



#enjoy

2 komentarze:

  1. Hejos, jeśli chodzi o mnie majówka kończy się jutro w niedzielę. Trzy dni urlopu i 9 dni wolnego. Taki układ jest wprost dla mnie wymarzony. Pogoda średnio dopisała, ale najważniejsze, że był mały reset i baterie podładowane.W poniedziałek planuję w robocie dzień adaptacyjny, chociaż czas pokaże, bo może być b. różnie. Lepiej nie planować.
    PIT dawno temu rozliczony, że o tym obowiązku już zapomniałem.
    Pozdrawiam i do miłego, bye

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli jesteś jednym z tych, którym udało się załapać na wydłużoną majówką :) napisałbym zazdro, ale jak wiesz, moja majówka po majówce też na pełnej :D

      jakiś zwrot był z PIT'a? :)

      Usuń