Z zawodowego frontu... Moja dobra znajoma, z którą przeżyliśmy ponad 8 lat w tej samej firmie właśnie złożyła wypowiedzenie... Z jednej strony czuję smutek i przygnębienie, z drugiej zaś... Cieszę się niemiłosiernie. Pomyślicie sobie, że jestem chujem bez sumienia. Nic bardziej mylnego! Tyle razy ile musiałem zmieniać grafik pracy przez jej lewe L4, a to na siebie czy jej "chore" dziecko nie zliczy nikt! O jej fochach dużych i małych nawet nie wspomnę... Oczywiście były dobre chwile i momenty, a i owszem, ale patrząc z zawodowego punktu widzenia... In minus. Żegnaj więc. Rzecz jasna tylko z budynku naszej korpo, bo liczę, że w życiu poza pracowniczym nadal będziesz moją analną dzikuską. Ale to pokaże życie po życiu, ile warte są zawodowe znajomości...
A oprócz tego... Oral na pętli autobusowej brzmi dobrze? Epickie podsumowanie roku na horyzoncie!
A oprócz tego... Oral na pętli autobusowej brzmi dobrze? Epickie podsumowanie roku na horyzoncie!
PS 10228 dni temu wszystko się zaczęło! Będzie ciąg dalszy!
#enjoy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz