6 gru 2024

Smash

Nic szczególnego. W zasadzie nie wyróżnia się niczym od zwykłego. Burger, bo o nim mowa, a dokładniej rzecz ujmując ten w wersji smash nie porywa. Zatem polecam tradycyjną wersję podania mięsa wołowego, w bardziej bądź mniej wypasionej bułce z dodatkami. I to nie tak, że nagle stałem się blogowym recenzentem lokalnych burgerowni, ale że to był mój pierwszy smash posiłek to... Musiałem Wam sprzedać swoje wrażenia, podobnie jak to miało miejsce podczas pierwszego stosunku analnego opisanego w epickim już poście, siedmiu kroków do analu. 

Ponieważ grudzień to czas... Odliczania do epickiego podsumowania roku pragnę poinformować Szanowne Grono odwiedzających iż do końca roku pozostało jeszcze... 25 dni! A jest na co czekać! 
Berlin, młodzi, przystojni Turkowie, każdy z każdym, masa męskich i spragnionych siebie ciał... Chyba nie muszę dodawać nic więcej. 

PS Mikołaj Was zaliczył, tzn. nawiedził? :X
PS2 Przelizałem się dziś z... Adrianem. Nie pytajcie jak i dlaczego. Fuck 




#enjoy

4 komentarze:

  1. Jeszcze trochę a będzie z tego blog kulinarny :) Na początek niby promocja objadania się kalorycznymi bułami, a potem będziesz tu serwował coraz bardziej wykwintne i wyszukane dania. Ja, że starej daty wolę tradycyjnie schabowego względnie mielonego, ziemniaki plus surówka oraz żurek, pomidorowa albo rosół. Dodam, że to menu jedzonka na mieście.
    Nawiedził Ciebie Adi w roli Santa Klaus. Zdziwienia w sumie brak,
    bo na bezrybiu i rak to ryba :))
    U mnie zero Mikołaja, dlatego sam sprezentowałem sobie cztery czekolady.
    A jak, były w promocji. Będę po nich większy słodziak :))
    Serdeczności : * Do miłego, bye R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie żadnych blogów kulinarnych - to zdecydowanie nie moja bajka :D chyba jednak wolę wylewać moje gejowskie żale i smutki czasem coś napominając o żywności hehe ;)

      ooo taka pomidorowa z makaronem - to dopiero sztos!

      ej Ty Raf ale czekolady gorzkie to były oczywiście? :P

      Tulę :*

      Usuń
    2. Ooo przyznam, że zgrzeszyłem rozpustą bardzo, ... bo to były czekolady mleczne z całymi orzechami laskowymi.
      Tak bez szaleństw wybieram oczywiście, tylko czekoladę gorzką, pychotka, że mniam.
      Ale pal to sześć :) Na co dzień duuużo słodyczy Raf Ci życzy : D
      Serdeczności ;)

      Usuń
    3. to ta czekolada z folia gdzie widać w środku te duże orzechy laskowe? jeśli tak to też kocham, ale z racji liczenia kalorii ech nie mógłbym więcej niż jedną, małą kostkę niemniej kiedyś oj się jadło :D

      Usuń