Michał, o którym wspominałem Wam ostatnim razem okazał się być... Żonatym facetem! Dasz wiarę?! Już teraz rozumiem skąd ten całkowity brak środowiskowych oznak, i ta wyjątkowo męska postawa. Fuck. Opierdoliłem (dwukrotnie) pod osłoną nocy kolesiowi, który na co dzień obcuje z płcią przeciwną. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że ów tytułowy twierdzi, iż ciągnę lepiej niż jego żona. Nie wiem czy to powód do dumy, ale... Fuck po raz drugi. I niby to nie ja inicjuje te nocne schadzki, to mam wyrzuty sumienia. Sam przecież byłem zdradzany i wiem jakie to kijowe uczucie. Z drugiej zaś... Skąd mogłem wiedzieć, że ma laskę?! Jak wyjdzie, że dzieciaty to end totalny i, cytując moją les koleżankę, wieszak. Najgorsze zaś jest to, że widuje go codziennie w mojej pracy. I codziennie mam przed oczami jego spełnione oblicze. Adrian stwierdził, że jestem dziwką. Przyganiał kocioł garnkowi.
Ale koniec o gej/bi facetach, pora zejść na ziemię. Wszem i wobec. Jebać PiS, jebać Tuska i jego niespełnione obietnice. W najbliższych wyborach swój głos oddam na... Konfederację. To postanowione. Nie będę polemizował dlaczego.
Serialowe polecajki (a trochę się tego nazbierało) będą na zaś.
Badajcie prostatę, dbajcie o siebie, i...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz