2 lis 2025

Michał 3

Gdybym nie wypił piwa... Gdyby wspomniany w tytule posta nie wypił drinka... Zabawiłbym się dziś z moim hetero biseksualnym, żonatym facetem. Żeby nie było, to on napisał/zaproponował te nocne spotkanie. Jak wiecie ja nie mam śmiałości pisać pierwszy do faceta, który ma kobietę, a kto wie może nawet i dzieci.

Dziś dzień zadumy, w szczególności nad tymi, których z nami już nie ma... Nie przeżywam szczególnie. Uważam, że śmierć to coś zupełnie naturalnego. Dziś jesteś, jutro Ciebie nie ma. Dotyczy każdego. Życie. Akceptujesz albo przeżywasz nadmiernie. 



#enjoy

4 komentarze:

  1. Ear nie wiedziałem, że lubisz biprzygody. Pan Em pobawi się Tobą i rzuci w kąt jak dziecko znudzonym pluszakiem. Oczywiście życzę jak najlepiej, ale ta relacja jest pisana palcem po wodzie czyli jest całkowicie bez wynikowa.Zawsze warto zadać sobie pytanie kim dla nie jestem. Przerywnikiem, rozrywką czy zabawą (?!)
    Tiaaa... memento mori, a więc carpe diem i co za tym idzie non omnis moriar ... Szczególnie wymowne i głębokie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałem, że lubię :D a tu taki... BIsuprise haha

      Ej ale ja na nic nie liczę, niczego nie oczekuję więcej niż ulotnej, dobrej chwili uniesienia dwóch stron.

      Usuń
    2. Zatem be happy i carpe diem ;) R.

      Usuń