... Oraz inicjatywa, a raczej jej brak ze strony Łukasza, bo niby cały czas ze sobą piszemy, rozmowa się klei, to... Jeśli ja nie zaproponuje spotkania, to z jego strony nie pada żadna propozycja zobaczenia się na żywo. W związku z powyższym, po trzech próbach zainicjowania czegoś więcej niż wymiany myśli na Whats'appie, poddaje się. Albo zrobi to coś, albo zostaniemy kolegami z apki w apce co też oczywiste, że na dłuższą metę i to umrze śmiercią naturalną. Podobnie zresztą jak mój samochód, który 10 kwietnia oficjalnie trafi na złom. Łezka kręci się w oku wszak tych ponad 18 lat razem daje mi wiele wspomnień i przeżyć, które w większości były pozytywne, i bardzo przyjemne! Ale, wszyscy, wszędzie, wszystko kończy się... Zatem pora na nowe!
Czujecie klimat zbliżających się świąt? Bo ja, jak co roku zresztą, olewam je z premedytacją.
Dbajcie o siebie, i wypatrujcie wiosny! Zaprawdę powiadam Wam, po świętach będzie grubo!
PS Kulawe konie! Dla fanów brytyjskiego klimatu służb specjalnych, z delikatną nutką czarnego humoru... Tylko na Apple TV!
#enjoy
Wow, 18 lat... a myślałem, że ja z moim te prawie 12 to długo ;) Ale synchronizacja, bo ja się też żegnam z autem, chociaż nie idzie jeszcze na złom ;) ale znoszę to o wiele gorzej niż Ty :D
OdpowiedzUsuńhaha widzisz Ben nie jesteś sam :D też mi ciężko się rozstać ale no... chyba wolę dłużej nie ryzykować jazdą tym staruszkiem bo za dużo rzeczy powychodziło a naprawa już bardzo przewyższa wartość auta :(
Usuń