Pomijam fakt spóźnienia o całe 45 minut ale jeśli ktoś mi mówi, że mieszka kilka kroków od miejsca umówionego spotkania to jak tu być wyrozumiałym ;P Ach ten Negs... Na Wasze spotkania też się tak spóźniał?
Tak czy siak zapominam o tym fakcie i informuję wszem i wobec, że czopek nie uległ trzem wrzuconym przeze mnie tabletkom gwałtu i pomimo, że inni po takiej dawce dawno padli ten trzymał się na nogach i niczym nie strudzony popijał kolejne pseudo drinki zdradzając mi medialną tajemnicę, która powaliła z nóg. Że niby nie na żywo? Ale jak kto? ;) Dlaczego?
Rzecz jasna nie omieszkaliśmy omówić Waszych zawiłych gejowskich życiowych historii wszak to takie branżowe haha ;) I choć trzy godziny to zdecydowanie za mało, żeby poznać kogoś kogo wcześniej znało się tylko z wirtualnego świata, siła wyższa kazała wracać do domu... Na domiar złego klątwa Maćka zadziała i tego samego dnia wracając z Katowic do swojej dziury padło mi radio w samochodzie :/ Prawdopodobnie wina leży w bezpieczniku ale gdzie go szukać o wymianie nie wspominając – help me!
Zima trzyma - nie da się ukryć, szczególnie rano kiedy wychodząc do pracy zderzenie ciepła wyniesionego prosto z domu z porannym chłodem od razu stawia Cię na nogi i nie daje zapomnieć o tym, że styczeń w pełni a hasło ‘lato bez granic’ to naprawdę odległe czasy...
Pozytywny finał przedostatniego semestru w mojej studenckiej karierze również zbliża się wielkimi krokami zatem powoli wracam na blogowe salony mieszając w co po niektórych internetowych życiorysach.
Tymczasem jak na prawdziwego katolika przystało idę zjeść piątkową rybę a Wam życzę udanego weekendu bez granic jakkolwiek by go interpretować ;)
PS. Mondzioł będzie starał się odwrócić kota ogonem mówiąc, że to ja niby się spóźniłem. Wiecie komu ufać? :P
Do następnego...
spóźnia się negs, spóźnia. mnie na katowickim dworcu kazał na siebie czekać... a że pedały są pamiętliwe: negrey'u - pamiętam :P
OdpowiedzUsuńo zimie się nie wypowiem, gdyż zamarzłem dziś caluteńki. niech już będzie wiosna!
(a ufać tylko sobie :D)
Hmmm udany weekend? Dla mnie to marzenia, bo jak może być udany jak w sobotę trzeba iść na drugą zmianę do pracy?
OdpowiedzUsuńNo co Ty, u Ciebie jest tylko zima? U mnie jest kufa jakaś Syberia teraz mam jakieś -17.
A co do bezpieczników w Corsie(?) to jak się nie mylę znajdują się po lewej stronie pod kierownicą, niedaleko drzwi kierowcy :) Ale pewna nie jestem, a nie będę teraz do szwagra dzwonić ;P
ooo, wreszcie dwa czopki się spotkały... alleluja, bo jak można mieszkać tak blisko, tyle znać się netowo i dopiero się spotkać, litości... ;P mam nadzieję, że skopałeś Negrey'a za zakończenie blogowania :D
OdpowiedzUsuńto Sansenoi o sobie już nie wspominam gdyż jestem mieszkańcem Stolicy Województwa Śląskiego i też mi jeszcze nie było dane poznać EARa osobiście :) mam jednak nadzieję, że kiedyś to z Gospodarzem Niniejszego Bloga nadrobię :D jeśli chodzi o studia jestem w podobnej sytuacji - przedostatnia sesja egz - przede mną jeszcze dwa egz i oddanie 2 rozdziałów pracy mgr :) pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńCo Ty byś zrobił gdyby mnie tutaj nie było? Pomogłem z ubezpieczeniem, pomogę i z bezpiecznikami !
OdpowiedzUsuńNa początek podnieś maskę (chyba umiesz?), znajdź czarną skrzynkę po prawej stronie - numer 7 na foto:
http://tnij.org/corsamaska
Ściągnij pokrywę i znajdz bezpiecznik - numer 35 na foto:
http://tnij.org/skrzynka00
wyjmij go, znajdz taki sam w pudełku z bezpiecznikami (do kupienia praktycznie wszędzie), włóż i powinno działać.
Jeżeli nie pomoże, to zrób reset radiu odpinając je z zasilania na ok 15 sek.
Coby nie psuć Ci PRu jaki tu sobie tworzysz nie powiem nic, nic a nic. Albo dobra, coś tam powiem. To, że nie wiesz gdzie są bezpieczniki w samochodzie, nie mówiąc już o tym jak je zmieniac absolutnie mnie nidziwi mając w pamięci to, co zobaczyłem :P Hahaha :D
OdpowiedzUsuńI żeby sytuacji nie pogarszać nic więcej nie powiem..
Albo nie odniose się jednak do pogody.. Jest kurewsko zimno!!!
no proszę jak Wam miło, wszystkich nas obgadaliście hehe
OdpowiedzUsuńpjotruś pan -> o zimie ani słowa więcej - jebany dziadek mróz :/ PS. A swoją drogą coś Ty w ogóle robił na tym katowickim dworcu - pomijając fakt oczekiwania na Negsa ;)
OdpowiedzUsuńHekate1985 -> Kurde dobra jesteś z mechaniki ;) Aż mi wstyd bo ja do piątku żyłem w nieświadomości o bezpiecznikach znajdujących się wewnątrz samochodu :D Myślałem, że te pod maską sprawują całą elektryczną ochronę mojego rumaka ;)
Sansenoi -> Ice wiesz, że obaj ciężko pracujemy haha i czasem trudno - pomimo bliskości - znaleźć czas ;P No ale udało się - czopek zaliczony :D Jezu jak to zabrzmiało tzn. pierwszy live mamy za sobą ;) A Ciebie za zamknięcie bloga i jego zakończenie zapierdole, o!!!
Leonik -> Wiesz, że nie lubię się narzucać ;P Jak zaproponujesz to coś się ustali :)
Łukasz -> Nie wiem co się stało - chyba cud - ale radio działa :) Kumpel wyciągnął bezpiecznik (F12 - zółty) włożył go spowrotem i... Wszystko działa jak za dawnych czasów :D Mimo wszystko dzięki za instrujcję fakt jeśli chodzi o samochody jesteś niezastąpiony palaczu ;)
Negs -> A co niby zobaczyłeś mondziole? ;P Zresztą sam byś tego też nie zrobił ;)
Nemst -> Wszystkich bez wyjątku ;P Ale raczej pozytywnie - z tego co pamiętam - więc luz haha ;)
i babcia gołoledź :P
OdpowiedzUsuńja tam tylko marzłem czekając na n. a i czasem się na cudownym śląsku pojawiam ;]
Czy Ty się ze mnie nabijasz? ;P bo w tym momencie zwątpiłam w to co napisałam w poprzednim komencie ;( Czyżbym pomyliła auta i to tylko w innej marce są tam bezpieczniki?
OdpowiedzUsuńpjotruś pan -> tak tak babci gołoledź również chuj w dupę za karę ;) ps. prawda że cudowny :D
OdpowiedzUsuńHekate1985 -> W tym sęk, że się nie pomyliłaś ;P Odkryłaś dla mnie tajemnice bezpiecznikow znajdujących sie wewnatrz samochodu :D Bo do tej pory myslalem ze sa tylko pod maską mojego samochodu a tu proszę suprise - tak blisko mnie też sobie leżą ;)
Ha, no to jestem z siebie dumna :P
OdpowiedzUsuńWiesz, ja przez wykonywany zawód muszę mieć "techniczny mózg", więc takie trochę mechaniki łapię :)
A swoją drogą podsunąłeś mi pomysł na notkę i chyba z mojego odpoczynku od sieci nici :D
nie rób babci za dobrze :P
OdpowiedzUsuńpierońsko cudowny ;)
nie znoszę spóźnialstwa, bardziej w własnego niż cudzego :)
OdpowiedzUsuńależ bez przesady kochany, trochę się narzuca ale nie jest zaborczy! a to jest bardziej słodkie niż męczące :D i koczować nigdzie nie musi bo mieszkamy razem :)
buziaki :*
Hekate1985 -> W pełni zasłużyłas na miano bycia dumną ;) PS. Jak narazie to nici z nowej notki u Ciebie :P
OdpowiedzUsuńpjotruś pan -> za późno ;) już jej dobrze :D Swoją drogą chyba podziałało bo od jutra ma być ciut cieplej - jakkolwiek można w ogóle użyć słowa ciepło ;)
Gingerka -> tyle dobrze, że mieszkacie razem bo w tych mrozach koczowanie na ukochanego/ną to żadna przyjemność hehe ;)
Notka będzie jak tylko wymyśle jak wpisać swój wykonywany zawód, tak zeby po wpisaniu tych tajemniczych słów w google nie kierowano od razu do mnie :) służbowych maili mam dość ;P
OdpowiedzUsuńA na poważnie to może jeszcze dziś coś tam skrobnę :P
EaR notka specjalnie dla Ciebie boś był moim natchnieniem do jej napisania ;P
OdpowiedzUsuńHekate1985 -> Mam się czuć wyróżnionym? :D Bo tak się czuje hehe ;)
OdpowiedzUsuńTaaa, możesz sie czuć wyróżniony :D A co. :P Bo gdyby nie te bezpieczniki to pewnie bym nie napisała notki o pracy, która jest wyjaśnieniem znajomosci mechaniki różnej ;P
OdpowiedzUsuń