22 sty 2010

Next

Pomijam fakt spóźnienia o całe 45 minut ale jeśli ktoś mi mówi, że mieszka kilka kroków od miejsca umówionego spotkania to jak tu być wyrozumiałym ;P Ach ten Negs... Na Wasze spotkania też się tak spóźniał?


Tak czy siak zapominam o tym fakcie i informuję wszem i wobec, że czopek nie uległ trzem wrzuconym przeze mnie tabletkom gwałtu i pomimo, że inni po takiej dawce dawno padli ten trzymał się na nogach i niczym nie strudzony popijał kolejne pseudo drinki zdradzając mi medialną tajemnicę, która powaliła z nóg. Że niby nie na żywo? Ale jak kto? ;) Dlaczego?
Rzecz jasna nie omieszkaliśmy omówić Waszych zawiłych gejowskich życiowych historii wszak to takie branżowe haha ;) I choć trzy godziny to zdecydowanie za mało, żeby poznać kogoś kogo wcześniej znało się tylko z wirtualnego świata, siła wyższa kazała wracać do domu... Na domiar złego klątwa Maćka zadziała i tego samego dnia wracając z Katowic do swojej dziury padło mi radio w samochodzie :/ Prawdopodobnie wina leży w bezpieczniku ale gdzie go szukać o wymianie nie wspominając – help me!


Zima trzyma - nie da się ukryć, szczególnie rano kiedy wychodząc do pracy zderzenie ciepła wyniesionego prosto z domu z porannym chłodem od razu stawia Cię na nogi i nie daje zapomnieć o tym, że styczeń w pełni a hasło ‘lato bez granic’ to naprawdę odległe czasy...


Pozytywny finał przedostatniego semestru w mojej studenckiej karierze również zbliża się wielkimi krokami zatem powoli wracam na blogowe salony mieszając w co po niektórych internetowych życiorysach.


Tymczasem jak na prawdziwego katolika przystało idę zjeść piątkową rybę a Wam życzę udanego weekendu bez granic jakkolwiek by go interpretować ;)






 PS. Mondzioł będzie starał się odwrócić kota ogonem mówiąc, że to ja niby się spóźniłem. Wiecie komu ufać? :P




Do następnego...




19 komentarzy:

  1. spóźnia się negs, spóźnia. mnie na katowickim dworcu kazał na siebie czekać... a że pedały są pamiętliwe: negrey'u - pamiętam :P

    o zimie się nie wypowiem, gdyż zamarzłem dziś caluteńki. niech już będzie wiosna!

    (a ufać tylko sobie :D)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm udany weekend? Dla mnie to marzenia, bo jak może być udany jak w sobotę trzeba iść na drugą zmianę do pracy?
    No co Ty, u Ciebie jest tylko zima? U mnie jest kufa jakaś Syberia teraz mam jakieś -17.

    A co do bezpieczników w Corsie(?) to jak się nie mylę znajdują się po lewej stronie pod kierownicą, niedaleko drzwi kierowcy :) Ale pewna nie jestem, a nie będę teraz do szwagra dzwonić ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo, wreszcie dwa czopki się spotkały... alleluja, bo jak można mieszkać tak blisko, tyle znać się netowo i dopiero się spotkać, litości... ;P mam nadzieję, że skopałeś Negrey'a za zakończenie blogowania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. to Sansenoi o sobie już nie wspominam gdyż jestem mieszkańcem Stolicy Województwa Śląskiego i też mi jeszcze nie było dane poznać EARa osobiście :) mam jednak nadzieję, że kiedyś to z Gospodarzem Niniejszego Bloga nadrobię :D jeśli chodzi o studia jestem w podobnej sytuacji - przedostatnia sesja egz - przede mną jeszcze dwa egz i oddanie 2 rozdziałów pracy mgr :) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łukasz Jastrzębie Zdrój23 stycznia, 2010 16:15

    Co Ty byś zrobił gdyby mnie tutaj nie było? Pomogłem z ubezpieczeniem, pomogę i z bezpiecznikami !

    Na początek podnieś maskę (chyba umiesz?), znajdź czarną skrzynkę po prawej stronie - numer 7 na foto:

    http://tnij.org/corsamaska

    Ściągnij pokrywę i znajdz bezpiecznik - numer 35 na foto:

    http://tnij.org/skrzynka00

    wyjmij go, znajdz taki sam w pudełku z bezpiecznikami (do kupienia praktycznie wszędzie), włóż i powinno działać.

    Jeżeli nie pomoże, to zrób reset radiu odpinając je z zasilania na ok 15 sek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coby nie psuć Ci PRu jaki tu sobie tworzysz nie powiem nic, nic a nic. Albo dobra, coś tam powiem. To, że nie wiesz gdzie są bezpieczniki w samochodzie, nie mówiąc już o tym jak je zmieniac absolutnie mnie nidziwi mając w pamięci to, co zobaczyłem :P Hahaha :D

    I żeby sytuacji nie pogarszać nic więcej nie powiem..
    Albo nie odniose się jednak do pogody.. Jest kurewsko zimno!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. no proszę jak Wam miło, wszystkich nas obgadaliście hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. pjotruś pan -> o zimie ani słowa więcej - jebany dziadek mróz :/ PS. A swoją drogą coś Ty w ogóle robił na tym katowickim dworcu - pomijając fakt oczekiwania na Negsa ;)

    Hekate1985 -> Kurde dobra jesteś z mechaniki ;) Aż mi wstyd bo ja do piątku żyłem w nieświadomości o bezpiecznikach znajdujących się wewnątrz samochodu :D Myślałem, że te pod maską sprawują całą elektryczną ochronę mojego rumaka ;)

    Sansenoi -> Ice wiesz, że obaj ciężko pracujemy haha i czasem trudno - pomimo bliskości - znaleźć czas ;P No ale udało się - czopek zaliczony :D Jezu jak to zabrzmiało tzn. pierwszy live mamy za sobą ;) A Ciebie za zamknięcie bloga i jego zakończenie zapierdole, o!!!

    Leonik -> Wiesz, że nie lubię się narzucać ;P Jak zaproponujesz to coś się ustali :)

    Łukasz -> Nie wiem co się stało - chyba cud - ale radio działa :) Kumpel wyciągnął bezpiecznik (F12 - zółty) włożył go spowrotem i... Wszystko działa jak za dawnych czasów :D Mimo wszystko dzięki za instrujcję fakt jeśli chodzi o samochody jesteś niezastąpiony palaczu ;)

    Negs -> A co niby zobaczyłeś mondziole? ;P Zresztą sam byś tego też nie zrobił ;)

    Nemst -> Wszystkich bez wyjątku ;P Ale raczej pozytywnie - z tego co pamiętam - więc luz haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. i babcia gołoledź :P
    ja tam tylko marzłem czekając na n. a i czasem się na cudownym śląsku pojawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy Ty się ze mnie nabijasz? ;P bo w tym momencie zwątpiłam w to co napisałam w poprzednim komencie ;( Czyżbym pomyliła auta i to tylko w innej marce są tam bezpieczniki?

    OdpowiedzUsuń
  11. pjotruś pan -> tak tak babci gołoledź również chuj w dupę za karę ;) ps. prawda że cudowny :D

    Hekate1985 -> W tym sęk, że się nie pomyliłaś ;P Odkryłaś dla mnie tajemnice bezpiecznikow znajdujących sie wewnatrz samochodu :D Bo do tej pory myslalem ze sa tylko pod maską mojego samochodu a tu proszę suprise - tak blisko mnie też sobie leżą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ha, no to jestem z siebie dumna :P
    Wiesz, ja przez wykonywany zawód muszę mieć "techniczny mózg", więc takie trochę mechaniki łapię :)
    A swoją drogą podsunąłeś mi pomysł na notkę i chyba z mojego odpoczynku od sieci nici :D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie rób babci za dobrze :P
    pierońsko cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znoszę spóźnialstwa, bardziej w własnego niż cudzego :)
    ależ bez przesady kochany, trochę się narzuca ale nie jest zaborczy! a to jest bardziej słodkie niż męczące :D i koczować nigdzie nie musi bo mieszkamy razem :)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Hekate1985 -> W pełni zasłużyłas na miano bycia dumną ;) PS. Jak narazie to nici z nowej notki u Ciebie :P

    pjotruś pan -> za późno ;) już jej dobrze :D Swoją drogą chyba podziałało bo od jutra ma być ciut cieplej - jakkolwiek można w ogóle użyć słowa ciepło ;)

    Gingerka -> tyle dobrze, że mieszkacie razem bo w tych mrozach koczowanie na ukochanego/ną to żadna przyjemność hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Notka będzie jak tylko wymyśle jak wpisać swój wykonywany zawód, tak zeby po wpisaniu tych tajemniczych słów w google nie kierowano od razu do mnie :) służbowych maili mam dość ;P

    A na poważnie to może jeszcze dziś coś tam skrobnę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. EaR notka specjalnie dla Ciebie boś był moim natchnieniem do jej napisania ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Hekate1985 -> Mam się czuć wyróżnionym? :D Bo tak się czuje hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Taaa, możesz sie czuć wyróżniony :D A co. :P Bo gdyby nie te bezpieczniki to pewnie bym nie napisała notki o pracy, która jest wyjaśnieniem znajomosci mechaniki różnej ;P

    OdpowiedzUsuń