Miało być do dupy i w ogóle żenująco a wyszło - bosko jak zawsze. Zaczęło się niewinnie od dwóch browarów z kumplem piwnicy a skończyło nad ranem pod lokalną stacją paliw. Wytańczony, spity do granic swoich możliwości (wszak piwo wymieszane z szampanem, finlandią i żołądkową gorzką potrafią z człowiekiem zrobić swoje) i z odnowionymi kontaktami z przeszłości powrócił do domu by przez cały pierwszy dzień nowego 2010 roku cierpieć jak nigdy wcześniej. Mimo tego wszystkiego było warto, w końcu taki dzień jest tylko raz w roku. I jakkolwiek staram się nie celebrować Sylwestra jako dnia nadzwyczajnego to lokalna, miastowa i wreszcie światowa społeczność zmusiły mnie do poddania się corocznej tradycji strzelania petard, witania się z każdym napotkanym i wstawionym zarazem obywatelem i wreszcie picia bez granic o czym napomniałem kilka zdań wcześniej...
Nowy Rok to fakt a wraz z jego nadejściem kilka zmian, które nadejść muszą bo przecież nie ma chyba lepszej okazji do porządnego wzięcia się za siebie jak tuż po rozpoczęciu kolejnych 365 dni wędrówki w nieznane. Siłownia, nowa praca, ukończenie studiów i wreszcie większa kontrola poziomu cukru we krwi z pomocą medyków ot to cztery najważniejsze rzeczy, które priorytetami na ten rok są. Znając swój zapał do zmian pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie ale noworoczne postanowienia zostały spisane – żeby nie było ;)
W sumie mógłbym do tego wszystkiego dopisać jeszcze postanowienie o byciu lepszym człowiekiem... Dla męża, rodziny i dla wszystkich tych, których znam, lubię, cenię i podziwiam. Ostatnio słyszałem wiele nie pochlebnych opinii na swój temat, a to że od czasu awansu stałem się biurowy i wyjątkowo wredny inni zaś wytykali mi gołosłowność, kłamstwa, brak czasu a byli też tacy, którzy twierdzili, że kultura to nieznane mi słowo. Szkoda tylko, że Ci ostatni na pytanie czym jest kultura odpowiadali krótko „nie wiem” płonąc w moich oczach jak żywe pochodnie.
Krytyki nigdy się nie bałem a wyzwania w obronie moj(EGO) zawsze mnie jarały pod jednym warunkiem iż krytyka była konstruktywna i oparta na faktach a nie chorej wyobraźni zdesperowanych pseudo znajomych.
Miłego poniedziałkowego lotu wszystkim bez wyjątku...
Do następnego...
hmm to zacznę od początku :)
OdpowiedzUsuńCierpienia pierwszego dnia nowego roku to są skutki picia wódki ;P Bo nie uwierzę, że cierpiałeś z powodu zbyt energicznego tańca ;)
Postanowienia noworoczne to nie dla mnie ;) chyba jeszcze nigdy nie miałam nawet ochoty ich spełnić. Zdecydowanie wolę sobie coś postanowić ot tak sobie :)
A co do krytyki to zgadzam się w 100% :)
Atekst:
OdpowiedzUsuń..nad lokalną stacją paliw ;) boski tekst i odpowiednie miejsce na spędzenie 1 stycznia nowego już roku :P
Pozdrawienia... i musimy chyba się zgadać wreszcie na gadu, co?
ja tam też nie mam postanowień noworocznych i jakoś żyję ;) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńsą wydarzenia którym poddajemy się i uczestniczymy mimo iż nie zawsze mamy na to ochotę, a potem okazuje się że szkoda by było jednak nie brać w nich udziału ;)
OdpowiedzUsuńjak mawiała jakaś starsza pani: 'cierp ciało, coś chciało' :P
i żaden poniedziałek nie może być fajny, zapewniam ja Ciebie :D
Hekate1985 -> Będę się upierał, że to przez tańce i hulanki ;P Wódkę proszę zostawić mi w spokoju haha ;) No tak ja też raczej niczego z powyższych nie zmienie u siebie ale wiesz... Niech będzie, że są :D
OdpowiedzUsuńAtekst -> No musimy wreszcie tym bardziej, że twojej nocy sylwestrowej mi nie stresciles czopku ;P
Leonik -> A ja mam choc i tak nic z nich nie bedzie wiec tak jakbym ich nie mial ;)
pjotruś pan -> Wiesz co? Masz racje wczorajszy poniedziałkowy lot nie należał i u mnie do przyjemnych - zwracam więc honor i głośno z Tobą krzyczę: NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKU!!!
nie 'poniedziałku', acz 'poniedziałków', wszystkie należą co do zasady do nieudanych ;)
OdpowiedzUsuńAtekst:
OdpowiedzUsuńOstatnio czopku, to ty wielki pan zapracowany jesteś i nie mogę Cię złapać na gadu:P Czopku raz jeszcze :P
nie tylko ty cierpiałeś, ja cierpiałam sto razy mocniej, nawet nie pamiętam co piłam i ile piłam, a to zupełnie do mnie niepodobne! ważne, że fajnie było!
OdpowiedzUsuńhm, to nieciekawie z tymi komentarzami, może po prostu te osoby są zazdrosne o twój awans. a może za mało się uśmiechasz :>
miłej nocy :*
pjotruś pan -> napisałem "poniedziałku" mając na myśli wszystkie występujące w kalendarzu ;)
OdpowiedzUsuńAtekst -> A no zapracowany... Roboty w chuj :/ Od poniedziałku będzie lżej - a bynajmniej na 3 dni :)
Gingerka -> Uśmiecham się zbyt często i za dużo ;) zatem zostaje opcja numer 1 - zazdrość :)
jeden plan na nowy rok mamy widzę wspólny! heh ciekawe co tu będziemy pisać za miesięcy mniej więcej 11 i czy w ogóle pisać będziemy.. o!
OdpowiedzUsuńa poniedziałków nienawidzę!
trzym się ;)
mnie to zaciekawiła ta kontrola cukru :P ciekaw jestem w jaki sposób chcesz to osiągnąć?:P
OdpowiedzUsuńno i oczywiście - wszystkiego naj w nowym roku, w końcu to mój pierwszy wpis tu w nowym roku :D ;P
Negs -> No właśnie, ciekawe co BĘDZIEMY tu pisać :D PS. To gdzie na tą siłownie się zapisujesz? :D
OdpowiedzUsuńSansenoi -> Jeść mniej słodyczy o własnie tak haha ;P
Aby owe cztery piorytety nie stały się piorytetami na przyszły rok. Tego życzę.
OdpowiedzUsuńjak to gdzie? u mnie w mieście! :P
OdpowiedzUsuńMężu mój:
OdpowiedzUsuń1) Nigdy nie spotkałem człowieka, który tak mocno stąpa po ziemi jak Ty
2) Nigdy nie spotkałem człowieka, który (mimo wszystko) miałby tak dobre serce jak Ty
3) Nigdy nie spotkałem człowieka, który (mimo wszystko) tak wiele wybacza jak Ty
4) Nigdy nie spotkałem człowieka, który kochałby mnie tak mocno jak Ty (tzn. oprócz rodziców, którzy pewnie kochają najmocniej
5) Nigdy nie sądziłem, że spełni się mój sen i będzie mi dane poznać drugą połówkę i móc zostać z nią na zawsze
6) Nigdy nie spotkałem człowieka, który byłby tak twardy jak Ty
7) Nigdy nie spotkałem człowieka tak wyrozumiałego jak Ty
8) Nigdy nie spotkałem człowieka, który byłby tak honorowy jak Ty
9) Nigdy nie spotkałem człowieka, który byłby takim realistą jak Ty
10) Nigdy nie spotkałem człowieka, który potrafi tak dobrze kłamać jak Ty
11) Nigdy nie spotkałem człowieka, który (mimo wszystko) jest tak nieprzewidywalny jak Ty
12) Nigdy nie spotkałem człowieka tak pracowitego jak Ty
13) Nigdy nie spotkałem człowieka, który wyczuwa moje emocje po najdrobniejszym geście jak Ty
14) Nigdy nie spotkałem człowieka, który klnie tak jak Ty
15) Nigdy nie spotkałem człowieka, który uwielbia prowadzić samochód tak jak Ty
16) Nigdy nie spotkałem człowieka, który by przyciągał mnie tak magicznie jak Ty
17) Nigdy nie spotkałem takiego kosmity jak Ty…..tzn. generalnie jesteś pierwszym kosmitą, którego spotkałem
Tyle pisania, a wystarczyło pewnie napisać: Kocham Cię nad życie:*
Wszystkiego najlepszego z okazji naszej kolejnej miesięcznicy!!!
:*:*:*
PS. no i jeszcze raz gratuluję odwagi i dzielności dziś o poranku. Mam nadzieję, że jak przyjdzie moja kolej to też ze mną tam pojedziesz
MACIEK
Dawno mnie nie było... u mnie Sylwester też pod znakiem dużej ilości alkoholu... a gorzka żołądkowa szczególnie na koniec imprezy potrafi zrobić swoje (wspomnienia z 21urodzin - gorzka żołądkowa - ostatnie co pamiętam)
OdpowiedzUsuńJa wkroczyłam w nowy rok ze wszystkim nowym... nowym życiem, pracą, mężczyzną... z nowym tokiem myślenia, sercem i otoczeniem:D oby się opłacało!:)
Maciej -> Już się stają :/
OdpowiedzUsuńNegs -> Za daleko ;P Nie ma gdzieś pomiędzy? ;)
Maciek -> Ło la boga... Jak wypracowanie kochanie ;P Też Cię kocham :*
Ona 88 -> Dawno? Wieki moja droga ;P No, no widzę w miejscu nie stoisz - i dobrze. A swoją drogą już tam zaglądam do Ciebie :]
Pewnie jest. Ale ja się wybiorę tam, gdzie płaci firma. I gdzie mam blisko, wszak kurfa poruszam się na nogach :!
OdpowiedzUsuń