29 gru 2012

Argentyna

"Chyba zbiorę swój kapitał i znajdę jakiś mały, atrakcyjny zakątek świata. I dożyję swojego końca wygodnie i anonimowo.
Argentyna?!


Ty i ja jesteśmy wyrzutkami.
Żyjemy na peryferiach.
Obserwujemy wszystkich innych.
Udajemy, że jesteśmy do nich podobni mając świadomość, że tak nie jest.
Najlepsze, co może nam się przytrafić to miejsce,
w którym nie musimy udawać.

Każdy chce swojej Argentyny.
Miejsca, w którym ma czystą kartę.
Ale prawda jest taka, że Argentyna...to tylko Argentyna.
Nieważne gdzie pójdziemy, zabieramy tam siebie i swoje problemy.
Więc, czy tak naprawdę uciekamy do domu, czy z domu?
Tylko po to, żeby ukryć się tam, gdzie jesteśmy akceptowani bezwarunowo.
Tam, gdzie naprawdę czujemy się jak w domu,
bo w końcu nie musimy nosić masek."

Jeszcze chwila, jeszcze trochę i bardzo ważne podsumowanie roku (wybacz albo i nie ironie na maxxxa) oraz minimum pięć, niekoniecznie seksualnych upodobań eaR'a.


 


 
 
 
enjoy
 


2 komentarze: