Argentyna?!
Ty i ja jesteśmy wyrzutkami.
Żyjemy na peryferiach.
Obserwujemy wszystkich innych.
Udajemy, że jesteśmy do nich podobni mając świadomość, że tak nie jest.
Najlepsze, co może nam się przytrafić to miejsce,
w którym nie musimy udawać.
Każdy chce swojej Argentyny.
Miejsca, w którym ma czystą kartę.
Ale prawda jest taka, że Argentyna...to tylko Argentyna.
Nieważne gdzie pójdziemy, zabieramy tam siebie i swoje problemy.
Więc, czy tak naprawdę uciekamy do domu, czy z domu?
Tylko po to, żeby ukryć się tam, gdzie jesteśmy akceptowani bezwarunowo.
Tam, gdzie naprawdę czujemy się jak w domu,
bo w końcu nie musimy nosić masek."
Jeszcze chwila, jeszcze trochę i bardzo ważne podsumowanie roku (wybacz albo i nie ironie na maxxxa) oraz minimum pięć, niekoniecznie seksualnych upodobań eaR'a.
enjoy
Poetycko i z przesłaniem :)
OdpowiedzUsuńz przeslaniem przede wszystkim! :)
Usuń