Siedzę
sam w wynajmowanym mieszkaniu, daleko od rodziny, znajomych, bez obiecanych
uszek, pierników czy telefonów z życzeniami… W ogóle nie czuję magii świąt! I
bardzo dobrze przynajmniej nie jest mi przykro, że tak to właśnie wygląda. Heh gdyby tylko
sąsiedzi nie puszczali tak głośno kolęd mógłbym sobie wmówić, że to
zwykły wieczór. A tak… Włóczę się sam w otwartej przestrzeni, rozglądając się
za ludzką trasą wzdłuż krawędzi satelity, tracąc szlak na tym pustym niebie. Tutaj
na mojej gwieździe jestem tylko rozbitkiem.
niczym maly ksiaze na swej planecie ;)
OdpowiedzUsuńnie taki maly :P
Usuńnie wiem nie widzialem, musze zweryfikowac u innych :P
Usuńi gdzie 'enjoy' ?:P
OdpowiedzUsuńumkneło ;)
Usuńszejm on ju:P
UsuńNadziei, miłości, radości i spokoju wśród tych Ludzi, których masz tam wokół... Tylko wpuść Ich do środka...
OdpowiedzUsuńej jakbys mnie znal :)
Usuńnapisałbym coś, ale do końca roku postanowiłem nie być złośliwym :P :D
OdpowiedzUsuń