5 gru 2018

Do trzech razy sztuka

Kiedy nie było mnie tutaj przez ponad dwa tygodnie to w międzyczasie zdążyłem zrobić sobie #BlackFriday, pokochałem pewnego buldoga francuskiego, nadrobiłem serialowe zaległości, i trzy razy (w bardzo krótkim okresie czasu) musiałem tłumaczyć się Mariuszowi z jego rodzących się fanaberii...

Wybacz(cie) ale jeśli ktoś, w co drugiej wiadomości, próbuje zaznaczyć swoją obecność, następnie pyta czy ma spierdalać albo podważa moje intencje to... Czasami mam ochotę spierdolić. Serio!
Ile razy mam powtarzać, że tylko czas da nam odpowiedź czy to jest to! Jego filozofia natomiast jest bardzo prosta (a przynajmniej tak to czuję): spotkanie, przytulanie, całowanie i oglądanie męskiego torsu. Ale przecież dobrze wiemy co nastąpi po ściągnięciu koszulki... Będzie jebanie, potem kolejne i... Następny proszę. Znam te schematy. Do chuja znam aż za dobrze.

Nie ze mną te numery. Tym bardziej kiedy to takie oczywiste.




#enjoy

6 komentarzy:

  1. Jeśli dobrze zrozumiałem, to jeszcze nie spałeś z Mariuszem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam w zwyczaju sypiać z facetami, z którymi jestem na etapie... Poznawania się. Nie od tej strony chcę poznać człowieka :)

      Usuń
  2. I bardzo dobrze, kejter na mięcho musi zapracować. A na przełomie stycznia i lutego prawdopodobnie jadę do Katowic na kurs medyczny, to kto wie, może pozrzędzisz mi na ucho :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już tuż tuż... :D Czekam na szczegóły :)

      Usuń
  3. eaR, eaR, poprzytulaj się, nie bądź taki, no :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przytulam się mimo wszystko :D nie jestem "taki" ;)

      Usuń