To najgorsze 14 dni lipca... Dla niego na pewno. Gdybym tylko mógł cofnąć czas, gdybym tylko miał większą siłę przebicia... Ale ma kota, a kot ma Alę.
Też próbuję odnaleźć się w tej sytuacji. Choć (będę się upierał), znoszę to lepiej. Dużo lepiej. Ale to akurat nie ma najmniejszego znaczenia. Nie wiem jak mam mu pomóc, jak pocieszyć, co powiedzieć, co zrobić żeby poczuł się lepiej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz