5 wrz 2021

Terapia

Błądzę - to cytat. Właśnie uprawiam SMS'ową terapię z takim jednym (moim ulubionym). Znacie go. Aż za dobrze, no dobra, może nie aż tak dobrze jak ja, ale kojarzycie. A już na pewno słyszycie w eterze. OK, nic więcej na jego temat, bo za chwilę mi się oberwie, że zdradzam dużo za dużo. Tak czy siak. Błądzę. Daję się wykorzystać, w telegraficznym skrócie... Jestem dymany. O zgrozo, nawet nie dosłownie, a tylko w przenośni, co jeszcze gorzej świadczy o mnie. Nie, wróć. O nim świadczy gorzej. Ale nie o tym w eterze, a o tym, o którym cała ta sms'owa dyskusja.

Mieszam, szkoda, że nie naprawdę. Mógłbym chociaż spokojnie zasnąć, a tak... Znów nieprzespana nocka. 

PS O ile zakład, że za dwa miesiące pożegnam go po raz ostatni? 
PS2 Dochodzą mnie słuchy, że powoli macie dość tej cioto dramy, obiecuję poprawę. 



#enjoy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz