To już piąty dzień bez samochodu... I wiecie co? Nie ma źle. Tyle ciekawych okazów nie widziałem już dawno. Smaczne to widoki. A przy okazji napierdalam właśnie z jakimś kolesiem z... Armenii. Chce mojej dupy. Bardzo. Chyba się oddam na Skype, niczym Adrian. A co mi szkodzi.
PS Kurwa, nie mam Skype. Zostaje stare, dobre www.ice-gay.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz