Dobrze mnie znacie... Aż za dobrze... A zatem (informacyjnie - tylko dla nowo odwiedzających) jeśli w tytule posta pojawia się jego imię... To wiedz, że coś jest na rzeczy, albo i nie wszak w tym konkretnym przypadku to historia, której początek miał miejsce w okolicach października/listopada 2018 r., o czym szanowne grono zostało poinformowane stosownym postem z tego okresu... Mariusz, bo o nim mowa to arcydziwny przypadek. Z jednej strony powiela moje monogamiczne wartości, z drugiej zaś po zaledwie dwóch miesiącach znajomości wyznaje Ci miłość życia i zachęca do wspólnego zamieszkania! Nie mam nic przeciwko domu pełnego miłości dwójki oddanych sobie mężczyzn, ale na analne rany Chrystusa... Po dwóch miesiącach znajomości zaproponować taki deal?! No way. I tutaj pojawia się problem Mariusza. On jest zdesperowany. Na tyle, że od tygodnia, po miesiącach ciszy, nagle zaprasza mnie na kawę i... Uwaga wspomina coś o związku. Mam wrażenie jakbym pisał z zagubionym na Grindzie 19-latkiem, który dopiero co stawia pierwsze kroki w tym kurewskim, zakłamanym środowisku, wierząc w cud miłości, który to rzekomo jest tam wyciągnięcie ręki... Ale żeby nie było, darmowa kawa zawsze spoko, zatem wkrótce odwiedzam Mariusza. Spokojna Wasza, skończy się jedynie na w/w kawie. Ma okropnego penisa. Nie potrafię go opisać, ale mam jeden, konkretny rodzaj przyrodzenia, który jest dla mnie nie do zaakceptowania. Więcej w prywatnej wiadomości :X
Z innej, szkoleniowej beczki. Odbyłem dziś szkolenie, z bardzo przystojnym "trenerem", którym niestety nie był. W sensie, że zawodowo nim nie był. Robił to w zastępstwie, niemniej, miał moje wsparcie. Z taką aparycją. Wow!
A tymczasem, noc młoda, pora odpalić kolejny odcinek Sukcesji... Dostępna na HBO Max! Sztos dzieci!
Ależ jestem ciekawy jaki to jest ten okropny nie do zaakceptowania??? :D
OdpowiedzUsuńjak znajdę ten okaz w świeci (albo od znajomego :X hehe) to Ci prześle mistrzu <3
UsuńDobra, czekam :D
Usuńposzło :X
UsuńFakt przypadek Mariusza to rodzaj desperata z chorobą sierocą w tle, który nie radzi sobie z emocjami oraz prawdopodobnie z popędem , który nie znajduje ujścia.
OdpowiedzUsuńEar łobuzie :) Nie wierzę, że to czytam. Nie liczy się rozmiar i kształt, tylko umiejętności, które prowadzą na szczyt euforycznej rozkoszy :p
Please, popraw się, chociaż trochę i nie wybrzydzaj ... :)
Ostatnio, ponieważ nie miałem czasu na spotkanie, znowu zwyzywał mnie od najgorszych, i po raz trzeci ogłosił koniec znajomości... Ciekawe czy będzie 4ty raz :X
UsuńHeh niestety... W tym temacie, tego konkretnego przyrodzenia zdania nie zmienie, no nie potrafię :D