8 cze 2023

Butelka

Ponieważ wiem, że umieracie z ciekawości, i macie masę pytań dotyczących mojego pobytu w Wiśle, zatem - wszem i wobec - ogłaszam co nastąpiło. A w zasadzie to, co nie nastąpiło wszak miało być tak pięknie, a wyszło... Bardzo heterycko. Za bardzo no bo jak inaczej nazwać fakt gry w butelkę, w której to dwukrotnym wyzwaniem było namiętne całowanie płci przeciwnej. Jakby tego było mało, jednej płci przeciwnej bardzo spodobał się mój język, na tyle, że do teraz dostaję propozycję "nie do odrzucenia". I w zasadzie mógłbym wszystko zrzucić na zbyt dużą dawkę alkoholu, ale jak się nie napić, kiedy leją Ci za darmo wszystko to, na co tylko masz ochotę. Oprócz tego masa ludzkich "dramatów" po pijanemu, kompletnie nic nie wnoszące mentalne, dwudniowe szkolenie... Gdyby nie obłędnie dobre żarcie i masa słońca, to uznałbym ten wyjazd za totalną stratę czasu.

Długi weekend powoli się rozkręca... Pamiętajcie, aby pić z głową i kochać się bezpiecznie wszak ich deklaracje, że są zdrowi zazwyczaj oznaczają zdrowotne kłopoty tuż po ;) 



#enjoy

2 komentarze:

  1. Widać, że długie, namiętne pocałunki są twoim znakiem rozpoznawczym skoro nawet potwierdza to płeć przeciwna :D :) One wiedzą co mówią, chociaż niekoniecznie tego czego chcą.
    W każdym razie potwierdza się stara reguła, że gej jest najlepszym przyjacielem kobiety, zaraz po brylancie rzecz jasna :D :p
    Pozdro R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponieważ jestem zbyt skromnym pedałem muszę przemilczeć kwestię idealnych pocałunków hehe ;) ale fakt, bardzo je lubię :X

      pozdro byku

      Usuń