13 dni, tylko tyle albo aż tyle dzieli nas od epickiego podsumowania roku! Nie zdradzając od razu wszystkiego powiem, że nie zabraknie chamstwa, prostactwa oraz ciągłego narzekania na wszystkich i wszystko, ze mną w roli głównej, a jakże... Dobrze kombinujecie, duch Adriana powróci!
Ale zanim to wszystko się zadzieje, czyż nowy sejm, z nowym marszałkiem nie robi na Was pozytywnego wrażenia? Jeszcze jakiś czas temu narzekałem na Hołownię, trochę śmiejąc się z byłego prezentera TVN, nie dając mu większych szans na udział w polskiej polityce. Muszę jednak przyznać, że marszałkowanie idzie mu bardzo dobrze, i miło się to ogląda. Co chyba jest nie tylko moim wrażeniem wszak transmisje z obrad sejmu na YouTube osiągają rekordowe wyniki oglądalności. Co do samego Tuska i jego 100 konkretów... Cierpliwe czekam i obiecuję rozliczyć, wytykać i wypominać podobnie jak to było z PiS! Nie ma, że boli ;)
Święta już za kilka dni, nie mogło więc zabraknąć posta z tym oto utworem! Zatem Last Christmas po raz pierwszy, i na pewno nie po raz ostatni! Tylko tego śniegu szkoda, a raczej jego braku, eh.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz