Ostatni pracujący weekend za mną nadszedł więc czas na cztery dni wcale nie upragnionego urlopu bo wymuszonego na mnie z powodu zaległych godzin, które do końca roku jestem zmuszony wykorzystać. Jakoś szczególnie tym faktem zadowolony nie jestem bo jak dobrze wiecie uwielbiam pracować i nic mnie tak nie irytuje jak niezorganizowany czas wolny a czuję, że zbliżające się dni takie właśnie będą. Poza tym jakiś czas temu zepsuł mi się zamek od kurtki zimowej i o zgrozo muszę chadzać po mieście w letniej, co wieczorami powoduje paraliż niektórych części mojego ciała a z racji tego, że Pudzianem nigdy nie byłem to mało co mnie grzeje ;) Tyle dobrze, że w ciągu dnia jest pogodowo przyzwoicie mam więc szansę, że świńska grypa ominie mnie w tym roku nie zbierając śmiertelnego żniwa na r..... ziemi.
Czwarty sezon najpopularniejszego mordercy z Miami powoli dobiega końca a jeszcze tyle wątków jest nie rozwiązanych. Czy zdrada Rity wyjdzie na jaw, czy ktoś odkryje Dextera i pozna jego prawdę? No i wreszcie czy Deb dotrze do kart przeszłości swojego przybranego brata? Ehh tyle emocji jeszcze przede mną a ja już chce znać dalsze losy mojego ulubionego serialowego kochanka :D Tak wiem – jestem niecierpliwy dodam też, że choleryk i straszny kłamca ze mnie a bynajmniej według niektórych. Choć osobiście wolę używać określenia „naginacz rzeczywistości” brzmi tak jakoś bardziej przyzwoicie aniżeli krótkie i puste w sobie hasło „liar”.
Prawda – odmieniana przez przypadki a jej definicja prosta jak budowa cepa a czasem zamiast korzyści przynosi więcej strat niż pożytku. Niby lepiej się żyję mając na uwadze to słowo pytam więc skąd narodziło się kłamstwo, które dla wielu jest codziennym żeby nie powiedzieć nieodzownym elementem dnia powszedniego. Skoro tak bardzo prawdomówni jesteśmy to dlaczego nasze rodziny łudzą się w nieskończoność, że któregoś pięknego dnia przyprowadzimy do swoich domów wybrankę serca a rodzice w końcu staną się szczęśliwymi dziadkami spłodzonych potomków? Niejaki Saadi z Szirazu mawiał „Lepsze kłamstwo, którym się coś dobrego sprawi, niż prawda, którą się coś dobrego zepsuje” i miał słuszność wszak kłamstwo podobnie jak prawda mają racje bytu i w niektórych sytuacjach pierwszeństwo ma to pierwsze. Oczywiście życie w kłamstwie dobrym nie jest dlatego umiejętność posługiwania się tym niekoniecznie dobrym przywilejem wymaga nie lada wyzwania. Mówią, że ponoć jestem dobry w te klocki choć ja w takich momentach zawsze odpowiadam: są znacznie lepsi ode mnie. Kłamie każdy a nagminne wytykanie mojej osobie tej czynności jest ciosem poniżej pasa bo i owszem zdarza mi się czasem zmienić i ubarwić rzeczywistość ale nigdy w sprawach istotnych, które mają znaczący wpływ na moje i życie innych, bliskich i cokolwiek znaczących mi osób.
Zatem niech przemówi albo raczej wyśpiewa co na ten temat sądzi... Karolina, bo o niej właśnie mowa w tym momencie dla wszystkich tłumnie zgromadzonych przed monitorami.
Do następnego...
Atekst:
OdpowiedzUsuńJa również nie przepadam za dezorganizacją życia, która pojawia się w przypadku zbyt dużej ilości wolnego czasu.. ale lenistwo największym przyjacielem/wrogiem człowieka i każdy ma potrzebę polenić się od czasu do czasu. Przyda ci się.
PS. Bardzo fajny tekst piosenki.
ech nie wiedzieć czemu przeczytałem zegarek od kurtki zamiast zamek, nie wiedzieć czemu przeczytałem Saab zmiast Saadi, i generalnie to trochę tego urlopu zazdroszczę, bo choć uchodzę za pracoholika, to jednak nie lubię okresów, kiedy w pracy jestem sam i wszystko jest na mojej głowie i w na moich nogach.. a kto zorientowany w temacie ten wie, że tego rzeczywiście meeeeega dużo jest! i kiedy w moim zaplanowanym dniu robią się obsuwy czasowe, odjedzie mi tramwaj i w ogóle.. nie lubię być sam, a tak jeszcze przez 9 dni niestety będzie.. buuuu może nie osiwieję..
OdpowiedzUsuńUduszę za to, że zdradziłeś fakt zdrady Dextera :P
OdpowiedzUsuńAtekst -> Pieprzenie ;P Ja chcę już do pracy! ;)
OdpowiedzUsuńNegs -> Jak osiwiejesz to mam dla Ciebie przygotowaną już ksywkę :D Swoją drogą - często Cię ostatnio słychać pracoholiku :]
Dunmanifestin -> A ja uduszę Cię za to, że mnie olałeś kiedy to 22-go listopada (niedziela, godzina ok.16:00) chadzałeś sobie w okoliach przystanku na Sokolskiej i nawet nie raczyłeś się odwrócić choć byłem tak blisko i głośno zarazem nawołując Cie ;P
wczoraj dużo, dziś mniej, jutro też nie będzie tego takiej ilości jak we wtorek. ale wszystko co będzie, to jednak moje dzieło.. ech pora wziąć się za robotę..
OdpowiedzUsuńJa tam uwielbiam wolne, niezorganizowany czas i błogie lenistwo, po którym wcale nie mam wyrzutów sumienia. A mnie jakaś choroba rozkłada... czuję się fatalnie;/ a wręcz może dziwnie, bo ani kataru ani kaszlu... tylko takie osłabienie cholerne... że po prostu padłam... i gorączka:(
OdpowiedzUsuńCo do kłamstwa masz rację... czasami lepiej nie mówić całej prawdy... po co ranić innych w rzeczach mniej istotnych... ale kłamstwa w sensie zdrady i oszustwa "drugiej połówki" nigdy nie zrozumiem i nie zaakceptuję...
A Dextera nie oglądam... ale chyba zacznę w takim razie;) chociaż weekend w domu, to dorwę się do telewizora, ponieważ nie posiadam własnego...
Ale dzisiaj media markt mnie oświeciło;) że nie muszę mieć żadnych zaświadczeń aby wziąć coś na raty:D tylko wpłacić 20% i życie nabiera barw;) może zainwestuje w telewizor i drukarkę:)
Buziaki:)
Negs -> No raczej twoje ;P Poznaję przecież po głosie czopku :D
OdpowiedzUsuńOna 88 -> No wiadomo w sprawie zdrady drugiej połówki też jestem zdecydowanym przeciwnikiem :) Dextera polecam gorąco! Zobacz a nie pożałujesz - w razie czego mogę podesłać wszystkie dotychczas wyświetlane w tv odcinki :) Hmm poważnie nie trzeba żadnych zaświadczeń? :D Ej to by było super :D
To niemożliwe - przeca nigdy nie rozmawialiśmy, to skąd możesz znać mój głos? He?
OdpowiedzUsuń:P
Negs -> No nigdy ale skoro przedstawiają Cię z imienia i nazwiska to raczej nie kto inny jak Ty ;P
OdpowiedzUsuń