I kto by pomyślał, że za niespełna miesiąc będziemy cieszyć się nowym rokiem a obecny stanie się przeszłością, która cieszyła, smuciła, dawała nadzieje albo wręcz na odwrót. Tak czy siak podsumowanie najwyższy czas zacząć pisać wszak to już moja blogowa tradycja niczym ten kac sylwestrowy, przed którym zawsze się tak bronie a on na przekór wszystkiemu i tak atakuje w noworoczny poranek. Planów brak ale jakby coś to jesteśmy otwarci z Maćkiem na propozycje zatem nieskromnie dodam, iż w sylwestrową noc gorąco polecamy się. Jedno natomiast jest pewne – świąteczny nastrój dopada wszystkich o czym świadczą wystrojone centra handlowe i ludzie, którzy coraz częściej zaczynają odwiedzać sklepy, które przez miniony rok omijali szerokim łukiem bo i po co było tam wchodzić skoro powodów tak jakby brak. A ja już planuję wpaść w wir pracy stąd zapisałem się na wszystkie możliwe do wzięcia świąteczne zmiany, żeby odetchnąć z ulgą i zapomnieć o tej całej corocznej szopce udawanych uśmiechów, wymuszonych rodzinnych uprzejmości, które nie wiedzieć dlaczego w większości wypadków odżywają podczas tych kilku niby wyjątkowych a zarazem tak zwyczajnych dni. Na szczęście mam jeszcze trochę czasu aby się z tym wszystkim oswoić i przygotować do roli świętego zanim na dobre rozpocznie się cyrk z choinką i karpiem w roli głównej. Może podczas kolejnego niechcianego urlopu, który zbliża się ponownie nieubłaganie, uda mi się uciec gdzieś daleko poza granice kraju i tam należycie przygotować do gry w jaką społeczeństwo karze mi uczestniczyć. Zatem byle do stycznia - powtarzam sobie regułkę i z tą myślą dumnie mijam wszystkich przechodniów i uczestników ruchu drogowego, którzy tak bardzo spieszą się do Tesco na udane zakupy...
Nie wiem co mnie ostatnio naszło ale zamiast cieszyć oko kolejną częścią Piły czy ludźmi mordującymi pod wpływem tajemniczego wirusa, skupiam się na filmach o tematyce gejowskiej – nie mylić rzecz jasna z pornografią – ehh Wy tylko o jednym ;) I tak „Shelter” oraz „Save Me” za mną a przede mną jeszcze kilka innych tytułów, których zapowiedzi mnie zaintrygowały stąd ściągam i czekam by pod osłoną nocy, odkryć kolejne miłosne wątki par gejowskich. Oczywiście jeśli macie coś do zaproponowania w tej kwestii jestem otwarty na propozycję.
Na mnie już pora, finanse ITI czekają no i mobbing wobec pracowników też (przepraszam nie mogłem się powstrzymać, tamta historia nadal bawi mnie do łez hehe).
Udanego weekendu wszystkim bez wyjątku,
do następnego...
PS. Vil miło, że wreszcie się odezwałeś. Jakoś tak lżej :)
Na staroroczne podsumowania przyjdzie jeszcze pora, wszak przez najbliższe kilkanaście dni może się wiele wydarzyć, ale jak dla mnie, w porównaniu do zeszłego, ten rok jest dla mnie niemal rewelacyjny..
OdpowiedzUsuńCo do reszty - skoro tak nie chcesz urlopu to może mi dasz? Wszak ja bym chętnie troszkę zwolnił i odpoczął, zajął się mą edukacją i magisterką, na które czasu brak.. A że urlopu nie ma, to ja przyspieszam z dnia na dzień..
A zbliżającym sie mikołaju właśnie przekonałem się w realu stojąc w kolejce do kasy - ludzie ocipieli. Co więcej, do mnie mikołaj nie przyjdzie.. Buu. Zresztą na sylwestra też planów brak, więc jeśli nic sie nie wykluje to pewnie zrobię coś głupiego i wybiorę się na klubową imprezę z rmf maxxx na krakowskim rynku :D
Co to jeszcze miałem napisać? Yyy a już wiem. Na filmy gejowskie to ja miałem zajawkę na III i IV roku studiów. Ściągałem je namiętnie i oglądałem nie mniej namiętnie niż ściągałem. Shelter bardzo mi się podobał, a szczególnie ten młody bohater roli głównej :)
No ale tyle wystarczy, bo z komentarza notka zaczyna się robić. Powiem tylko tyle, że mimo tych strasznych rzeczy dziejących się w centrach handlowych nadal kocham choinki i na te trzy dni świąt chętnie do rodziców pojadę! O!
Trzym s(i)e czopku
Jeśli już piszemy o filmach to polecam Total eclipse o miłości dwóch najznakomitszych poetów (o których swoją drogą miałam kilka lat temu prezentację maturalną) :D
OdpowiedzUsuńJa mam trzy propozycje sylwestra i nie mam pojęcia którą wybrać. Mogę wam oddać jedną :D
Pozdrawiam i miłego wieczoru!
Polecam "Czas, który pozostał", "Get real", "Letter days", a w mojej prywatnej filmotece znajduje się jeszcze kilka tytułów ;)
OdpowiedzUsuńNegs -> Bierz ode mnie te wolne ba nawet Ci za nie zapłacę :) Hmm klubowy sylwester powiadasz? Jestem za ale otwartych imprez a już w szczególności w zimę nie znoszę - zawsze wracałem po takich przeziębiony i cały chory - jednak wolę klubową domówkę choć kto wie może w ostateczności zabierzemy się z Tobą tzn. będziesz na nas skazany haha ;)
OdpowiedzUsuńFakt ten młody bohater jest... Boski :]
Gingerka -> Tytuł już sobie zapisałem - napewno do niego powrócę :) OK wybieram propozycję sylwestrową nr 2 - i gdzie będę się bawił? :D
Dunmanifestin -> Letter days też mam i chcę sobie właśnie obejrzeć za pozostałe tytułu senkju wery macz :)
heh, no to skoro tak, to wezmę. i wolne, i kasę - przynajmniej kupię sobie jakieś gwiazdkowe prezenty, bo mikołaj do mnie nie przyszedł. choć nie, dziś w ramach prezentu ktoś mi podarował swoją wizytówkę. łał
OdpowiedzUsuńa co do sylwestra.. heh to jest plan awaryjny, byle w domu nie siedzieć. a tak to zdecydowanie wolałbym coś bardziej normalnego, ale że na razie nic się na to nie zanosi, to plan awaryjny zaczyna się stawać rzeczywistością i planem głównym :D
ps. letter days też widziałem :D i wiele, wiele innych. a w ogóle, to polecam te europejskie :]
miękniesz eaR ;P i dlatego na takie filmy się przerzucasz ;P a co do tego okresu grudniowego, co idzie, to też sobie myślę - oby do stycznia, oby do stycznia ;) a może zaczniemy udawać, że już styczeń?:P
OdpowiedzUsuńNegs -> Wizytówkę powiadasz? Niech zgadnę jakiś osobnik płci męskiej Ci ją wręczył? ;P Korzystaj! Kto wie haha ;) Głównie właśnie europejskie ściągam :)
OdpowiedzUsuńSansenoi -> Miękne? Hmm no może trochę :D Ale tylko trochę ;P No bo już jest styczeń - na dodatek 8 stycznia :D
Kobieta :/
OdpowiedzUsuńWiesz :) Ja kiedyś miałem bzika na punkcie filmików fabularnych z wątkiem gejowskim. Zrezygnowałem z ich ogladania bo zawsze płakałem i miałem doła... Dla mnie były to smutne filmy z pogranicza dramatycznej miłości rodem z Szekspira...
OdpowiedzUsuńJa chyba zrobiłam sobie lekki rachunek sumienia, ale może nie tylko z minionego roku, ale z kilku poprzednich i bilans nie najlepszy...
OdpowiedzUsuńCo do świąt to ich nienawidzę, nawet zaproponowałam mamie, żebyśmy w tym roku nie robili wigilii... bo i tak na wigilii będę tylko ja i rodzice, to po co się przemęczać... szał zakupów mnie nie dopadnie, bo przesadziłam z wydatkami i nawet na benzynę mi brakuje... Mikołaj, urodziny bliźniaczek... to wszystko niestety kosztuje;/ zaraziłeś mnie Dexterem tyle o nim pisałeś więc już jestem przy drugim sezonie, nieźle mnie wciągnęło...:D:D:D
Ja plany na Sylwestra... mam imprezę rezerwową, ale wiadomo, że chciałabym spędzić go w Berlinie... na ile to realne przekonam się już za kilka dni kiedy zobaczę tą mordkę;)
Buziaki:*
Witaj, zmieniłem na swojej stronie link do Twego bloga na aktualny. Mam prośbę, byś napisał do mnie przez mojego bloga i podał mi swój email, gdyż mam techniczne problemy z odezwaniem się do Ciebie inaczej jak przez komentarz. Tęczowy
OdpowiedzUsuńNegs -> Całe życie pod górkę - no masz Ci los ;P
OdpowiedzUsuńLeonik -> Hmm jakimś cudem na 6 obejrzanych trafiłem tylko na jeden, który mnie zdołował... Może zatem wybierałeś nie te tytuły, które wybrać powinieneś ;)
Ona 88 -> Benzyna - ehh zmora wszystkich kierowców - dobrze, że mam blisko do pracy to mało pali ;) Ej cieszę się niezmiernie, że Dexter Cię pochłonął :D Choć sezon 4 najlepszy więc jeszcze trochę emocji przed Tobą ;)
Co do Sylwestra - oby się więc udało :)
Tęczowy -> Kogo witam, kogo goszczę - nareszcie bo powiem szczerze iż zaczynałem się już martwić i byłem skory zawiadomić dolnośląską policję w ramach akcji "szukam tęczy" ;) PS. Już zapodaję maila :)
mam nadzieję, że święta miną niespostrzeżenie i ani się rozejrzymy po ulicach i śladu po tym szaleństwie nie będzie. i oby mnie mięśnie nie bolały po wigilii od nadmiaru uśmiechania się ;)
OdpowiedzUsuńz filmów polecam 'czas, który pozostał', 'letters day' i 'kochankowie z marony' jakbyś czegoś nie miał okazji oglądać.
no i dzień-dobry-wieczór. i zapowiadam się tu z wizytami :)
Piotruś pan -> W takim razie witam, zapraszam i nieskromnie dodam iż polecam się ;) Hmm jako, że jesteś tu nowy czeka Cię chrzest bojowy haha - wkrótce szczegóły ;)
OdpowiedzUsuńdrobny szczegół, będę wdzięcznym :] - pjotruś a nie Piotruś :)
OdpowiedzUsuńnie mogę się wprost doczekać ;p
Pjotruś pan -> Literówka z tym Piotrusiem - jakże ludzka rzecz ;) Będę miał to na uwadze :D
OdpowiedzUsuńuwaga Twa wybiórcza; jeszcze małe p na początku a nie wielkie P :D wiem, upierdliwym, ale ja tylko dbam o poprawność :D
OdpowiedzUsuńpjotruś pan -> ło jezu ledwo co wszedł i już rządzić się zaczyna haha, okej może być? w linkach też? :D
OdpowiedzUsuńnajlepiej by było. no ale już nic nie mówię, bo jeszcze bardziej mi się dostanie... ;p
OdpowiedzUsuńTy dbasz by eaR był eaR'em a nie EaRem, ja dbam o pjotrusia :)
pjotruś pan -> Dobra, przekonałeś mnie zatem niech eaR będzie eaR'em a pjotruś pan pjotrem panem hehe ;)
OdpowiedzUsuńpjotruś pjotrusiem a nie pjotrem :P motasz się trochę :P ale choć dobre chęci masz :)
OdpowiedzUsuńpjotruś pan -> wiesz, kocham żyć na złość innym stąd te motanie żeby nie powiedzieć opętanie ;)
OdpowiedzUsuńi w tym momencie narodził się mój mroczny pasażer hahaha
Bossszzzzzzzzzzzzzz
OdpowiedzUsuńprzyjemny zwyczaj. sam uprawiam coś podobego ;]
OdpowiedzUsuńw takim razie miłego zajmowania się nim :]
Negs -> Co negsiu? ;P
OdpowiedzUsuńpjotruś pan -> Miła to będzie noc, która mnie zastała ;) Radio włączone, rolety zaciągnięte, jaś przygotowany udaję się więc na spoczynek - spokojnie jeszcze nie wieczny a kilku godzinny ;) Udanego!
Nic nic, ciapo :D
OdpowiedzUsuń