31 gru 2009

A.D. 2009

Podsumowań nadszedł czas...



STYCZEŃ
Bezpieczeństwo publiczne – trzy razy podchodziłem do egzaminu z tego przedmiotu i trzy razy oblewałem pomimo, iż za każdym razem zostawiałem doktorowi tysiące kartek z wypisanym materiałem.
Sushi bar – czyli Altus nie tylko dla bogaczy – oj pamiętam, że po wizycie miałem dwudniowe wzdęcia – masakra.
Dexter – pojawia się III sezon, który nie stracił w ogóle na jakości porównując go do poprzednich części.


LUTY
Warunek – po raz pierwszy w moim studenckim życiu pojawia się to słowo, które w tamtym okresie powodowało ogromny zawrót głowy.
Samochód – pierwsza wzmianka o możliwości zakupu własnego środka transportu.
Zima – trzymała ostro, pamiętam jak dziś tym bardziej że nie miałem zimowego obuwia stąd mróz dawał mi się we znaki.


MARZEC
Planowanie kariery – po 2 latach studiowania w końcu zrozumiałem, że dobrze wybrałem. Pojawiło się mnóstwo przedmiotów, którym oddałem się bez granic.
Full HD – rodzice kupują plazmę, która zastępuje starego Elemisa.
RMF FM – grałem jak popierdolony w „tysiąc na godzinę” łudząc się, że zgarnę nieziemsko wielką kasę – jednym słowem dałem się nieźle wkręcić. Nigdy więcej!
Efekt ex – uderz w stół a nożyce się odezwą - działa!
Blog – pierwsza wzmianka o zmianie domeny.
Radek – pojawia się w sieci, tzn. został na nowo odnaleziony ;)
Awans – jeszcze nie mój ale Vil’a, któremu w tym miejscu jeszcze raz gratuluję i liczę, że wreszcie się spotkamy!


KWIECIEŃ
Brzydula – wkręciłem się na dobre. Szkoda, że już po wszystkim...
Siostra – nabiera mnie na ciąże. Jeszcze nigdy nikomu nie udało się mnie tak wkręcić z okazji 1-go kwietnia.
Rozmowa – trudna tym bardziej, że z Maćkiem o łączących nas relacjach i moim chłodzie w stosunku do niego.
Pyrzowice – i mój od(LOT) w nieznane. Fajnie było.
Orange – po raz ostatni korzystam z tej sieci. Od tego czasu only PLAY. Tak swoją drogą, polecam!
Spadek – 1000 zł trafia na moje konto w związku ze zmarłą ciotką z Francji, której o ironio w ogóle nie znałem.
Miska C – Rudi (dla wtajemniczonych) odnalazł miłość swojego życia. Na przekór wszystkim była to kobieta. I nie bez kozery używam czasu przeszłego bo, ku mojej uciesze, nie są już razem.
Vil – powraca na blogowe salony. Choć zaglądając tam dziś, niewiele (niestety) się dzieje.


MAJ
Kraków – z Maćkiem rzecz jasna a tam suprise. Czyli spotkanie po latach z przyjaciółką z LO.
Zapowiedź – w sieci pojawia się zajawka czwartej serii Dextera.
Częstochowa – czyli wiara Maćka czyni cuda. Pojawiam się w miejscu, do którego sam raczej nigdy bym się nie wybrał.
2012 – Chorzów odpada. Uff jak dobrze.


CZERWIEC
Afera – w ITI. Dużo zmian w pracy. Skutki odczuwalne po dziś dzień.
Europa – PO wygrywa w wyborach do Europarlamentu. Nie powiem ostatnio mnie drażnią.
Licencjat – temat pracy: Stres i motywacja pracowników prosektorium.
Noc bez granic – ta czerwcowa zastała mnie dwa razy w szkole czekając aż doktor nadzwyczajny spyta ponad 150 studentów, których oblał i obdarował warunkiem. Nie muszę przypominać, że podczas trzeciej prawie letniej nocy zdałem w końcu na 5? ;)
Brüno – tafia na ekrany kin i porywa me gejowskie serce. Przy okazji pozdrawiam doktora, który od dłuższego czasu milczy ;P
Lato – rusza i to bez granic tym bardziej, że sesja letnia zakończona z sukcesem.
Jakcson – umiera w wieku 50 lat. Jakoś szczególnie nie tęsknie.


LIPIEC
Maryśka – po raz pierwszy, po raz drugi i po raz trzeci. Pamiętna impreza studencka. Było wesoło.
Hot dog – i mega zatrucie po zjedzeniu tego świństwa. Żeby was nie okłamać ale przez prawie trzy tygodnie odczuwałem skutki po przewrocie w moim przewodzie pokarmowym.
Zabrze – dzień i w nocy tuż przed dwutygodniowym wolnym od pracy.


SIERPIEŃ
Warszawa; Sopot; Ibiza – wymarzony urlop 2009. Z mężem rzecz jasna.
Ewa eM – pani dyrektor informuje mnie o awansie. Po trzech latach pracy w grupie TVN staję się głównym kontrolerem rozliczeń finansowych, a bynajmniej ośrodka na Śląsku ;P


WRZESIEŃ
Corsa – był awans nadszedł czas i na samochód. Kupuję Opla Corsę C, rocznik 2005.
3D – prawda boli, dających do myślenia filmów w tej technologii w kinie nie zobaczycie. Niestety.
50km/h – a raczej dwa razy więcej. W przeciągu miesiąca niemalże do perfekcji opanowałem swój samochód stąd prędkość i głośna muzyka to moje drugie ‘drogowe’ ja. Dodam, że nadal bez mandatu ;)
HDI – OC opłacone. Nie pamiętam komu ale dziękuje jeszcze raz za poleconą firmę ubezpieczeniową.


PAŹDZIERNIK
Rocznica – mija rok mojego związku z Maćkiem. Nie powiem mój rekord, jeszcze nikt nigdy nie wytrzymał ze mną tak długo.
Maxxx – nic dodać nic ująć czopek spełnił jedno ze swoich marzeń. Pogratulować!
Jackie – siostra Jackie, twórcy Dextera tworzą kolejny serial, który pochłonął mnie w całości. Uwaga, całą serię obejrzałem w dwa dni!
Piła VI – będzie część siódma. Pytam ile można?
Oto byłem – stało się to co zapowiadane było w marcu. Po 4 latach rezygnuję z bloga na onecie przechodząc w miejsce, w którym jesteś obecnie.


LISTOPAD
Oto jestem – rusza nowy rozdział eaR’owskiej historii w sieci.
Come back – Tomek na Śląsku. Spotkanie i nie przyjemne konsekwencje po... Jeszcze raz przepraszam.
Mobbing – na samą myśl o tamtej historii na mojej gejowsko - homofobicznej twarzy pojawia się uśmiech. Ludzie to mają fantazje ;)
Fotka – na jednej z firmowych imprez zrobiono mi kompromitujące zdjęcie w niedwuznacznej sytuacji z kochającą się we mnie koleżanką. Fuck po dziś dzień straszy mnie w pracy kiedy oglądam pulpit komputera w biurze.
Kłótnia – dużo kłótni o wszystko i o nic.


GRUDZIEŃ
Sheraton – czyli pięciogwiazdkowa noc i śniadanie za 170 zł. Szczerze, nie polecam. Niby luksus a standard średniej klasy.
Gay movie – czyli eaR wpada w wir gejowskich romansideł.
pjotruś pan – nowy blogowicz nawiedza me skromne progi. Swoją drogą jeśli mnie pamięć nie myli to w tym roku na stałe do listy odwiedzających mogę śmiało jeszcze dopisać Nemsta, Ateksta, Tęczowego, Hekate i ... Jeśli kogoś ominąłem przepraszam mimo wszystko naprawdę fajni z Was e-ludzie. Choć tak naprawdę od zawsze intrygowali mnie czytelnicy, którzy nigdy się nie ujawnili a wiem, że są. Może chociaż dziś, co? :)
Pogotowie – impreza pracownicza kończy się nocną wizytą na ostrym dyżurze jednej z uczestniczek.
Policja – i moja pierwsza kontrola ruchu drogowego. Pytanie na dzień dobry „czy pan coś pił”? Hmm zawsze zaczynają od takiego tekstu?
Rita – tragiczny koniec Dextera. Nic więcej nie powiem.




PS. Jako że tradycji musi stać się zadość, po dłuższym zastanowieniu mimo wielu hitów, które w tym roku mnie kręciły, ogłaszam wszem i wobec iż tegorocznym – klubowym – przebojem zostaje: David Guetta feat. Akon „Sexy Bitch”, który poniżej...





 

A mi nie pozostaje nic innego jak przestać zanudzać na dziś, szukać w desperacji planów na nocne hulanki i życzyć wszystkim udanej analno-oralnej nocy sylwestrowej no i polecić się na Nowy 2010 Rok.



Do Siego, ćmoki, czopki i mondzioły...





19 komentarzy:

  1. Cóż za piękne podsumowanie :) Mi by się nie chciało takiego tworzyć - jestem zbyt leniwa ;P
    Wprawdzie, na mojej stronie są życzenia, ale przygotowałam coś specjalnego: i dla Ciebie, i dla Twoich czytelników :) Mam nadzieję, że po angielskiemu ponimajecie? :]

    http://www.care2.com/send/pickup/1364-91428-23551-2574

    OdpowiedzUsuń
  2. Łukasz Jastrzębie Zdrój31 grudnia, 2009 12:43

    Wrzesień HDI - niby kto inny, tak dobrze zna się na motoryzacji i handlu jak ja?!

    OdpowiedzUsuń
  3. Play po wnikliwej analizie oferty to goowno:P
    Autka zazdroszczę - ale w tym roku przyjdzie moja kolej na zakup czterech kółek :)
    Sukcesów gratuluję i kolejnych w 2010 roku życzę!

    ps. no i dzięki raz jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach cóż za podsumowanie :) Ja tam jeszcze pamiętam te wszystkie notki, bo dopiero co skończyłam nadrabiać zaległości. Przez co tym bardziej jestem w szoku, że wymieniłeś mnie jako jedną z czytaczek ;)
    Poza tym coś wiem o jeżdżeniu z głośną muzyką co równa się nie koniecznie zgodnie z przepisami ;)

    A co do klubowego przeboju to :))))) Uwielbiam ten utwór :D

    A co do życzeń to cóż mówisz, że noc analno-oralna? ;) Hmmm trzeba się nad tym poważnie zastanowić ;P Ale Tobie również udanej nocy i szczęśliwego nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaa i jeszcze chciałem dodać, że nie widziałem Bruna.. ma ktoś na dvd? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie Piła VII? no bez przesady... na płytę mi się nie zmieści :D (akurat 6 filmów to by elegancko weszło :P ), ale nie, tak poważnie, to VI miała być ostatnia i też myślę, że przesadzają...

    Fakt, podsumowanie niezłe, ja co roku coraz mniej piszę na takie podsumowanie :P tak jakoś.

    Szczęśliwego! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli nie nudziłeś się w tym roku i tak życzę Ci by kolejny był ciekawszy ;) :P

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe, Tobie Najlepszego Wszystkiego, :)
    Dumny jestem, że mnie wymieniłes :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wedle życzenia - nieujawniająca się czytelniczka. Czytam z przyjemnością i za sukcesy autora w roku 2010 trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tereska -> Mi by się też nie chciało w ciągu jednego dnia tworzyć takiej notki stąd rozłożyłem ją sobie na kilka dobrych i długich dni i nocy przy okazji też ;) Za życzenia dziękuję choć niewiele zrozumiałem bo moją obcą lekcją jest niemiecki ;)

    Łukasz -> A tak - teraz już pamiętam :D

    Negs -> Gówno? Negs uwierz mi że PLAY to najlepsza oferta na rynku. Jesteś w Erze tylko i wyłącznie dlatego, że masz dużo minut w związku z twoją lojalnością względem sieci, która prowadzi numerki w swoich salonach - żenada ;P Auto - opel? :D PS. Na DVD nie mam ale na CD a i owszem ;)

    Hekate1985 -> Niestety głośna muzyka nie jest zbytnio przepisowym zachowaniem na drodze ale to jedyne w sumie miejsce kiedy mogę podgłośnić i poczuć bity - w domu matka wykręca mi korki jak jest zbyt muzycznie ;)

    Wendigo -> Nie zdziwiłbym się gdyby za 5 lat do kin weszła Piła 16 albo Piła początek haha ;)

    Sansenoi -> Nudzić nie było się kiedy więc może w tym roku chociaż znajdę więcej chwil na błogie nic nie robienie ;)

    Jeffrey -> Amen ;)

    Nemst -> Dumnym bądź. Zasłużyłeś sobie by wychwalonym pod niebiosa być :)

    Taka Jedna -> Miło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla ludzi, którzy mają abonament i wysyłają dużo smsów nie jest korzystna :P A dla mnie zaiste Era dała po raz kolejny nie najgorszą ofertę i jestem w miarę zadowolony :P
    Marka jeszcze nie jest pewna, bo budżet nie jest znany :D

    Ok, to może być i na CD :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muzyka sama w sobie, mimo że glośna nie jest nieprzepisowa tylko że przy głośnej muzyce mam ciężką prawą nogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. podsumowanie bardzo rozbudowane i rzetelne. zauważyłem że nawet Atekst wzorował sie na Tobie :) porównując moje podsumowanie z Twoim to jest ono pigułką pigułek :D życzę aby Nowy Rok był także obfity w przeżycia :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bosh, jakie to duże i długie! mi by się nie chciało takiego tworzyć, a i pewnie byłoby jakieś nudne...
    i skądś się tam wziąłem. miły suprasj, miły. tnx :) (i nawet nick bezbłędnie napisany :D)
    i oby to przyszłoroczne było jeszcze dłuższe i obfitowało w same pozytywne wydarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Negs -> Dupa nie Era - tyle w temacie. Budzet nie pewny? Hmm no popatrz a ja myslalem ze broker z gory ma ustalony dla Ciebie roczny budzet ;)

    Hekate1985 -> Haha ja też stąd czasem próbuje spiewać żeby nogę odciążyć mocnym bitem ;)

    Leonik -> Pigułusią raczej bym powiedział ;P Ale jak to mówią nie liczy się długość a jakość :D

    pjotruś pan -> Bo ja ogolnie lubie zaskakiwac zatem ciesze sie ze suprise przypadl do twego gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. no może i ma, ale ten budżet jest tak niewielki, że ciężko przewidzieć, jaką jego część mogę przeznaczyć na auto :(:D

    OdpowiedzUsuń
  17. A gdzie "ATEKST - pojawia się na moim onetowskim blogu po raz pierwszy". ?? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Negs -> Rzuć palenie, przestań pić, mniej MacDonaldsa i powinno się uzbierać szybciej niż myślisz ;) Bynajmniej u mnie to podziałało :D

    Atekst -> Myślisz, że dokładną datę pamiętam? ;P

    OdpowiedzUsuń