25 mar 2010

Kochaj i tańcz

Cóż to ja miałem Wam dziś ważnego przekazać hmm...

No tak, jakbym mógł zapomnieć – nagroda!
Była a i owszem. Tym samym po raz drugi zostałem doceniony przez załogę śląskiego oddziału ITI. Nie był to jednak (jak w poprzednim wydaniu) „Supersamiec” a wygrana w kategorii „Kochaj i tańcz”, która jakże odzwierciedla mój obecny stan ducha wszak kocham i uwielbiam tańczyć a przynajmniej w rytm muzyki klubowej ;) Sama impreza taka sobie tym bardziej, że nic nie piłem zważywszy na fakt iż wybrałem się na nią samochodem, nie chcąc tułać się nocą po mało znanym mi mieście, w którym to tegoroczna firmowa biesiada miała miejsce ;) Poza tym frekwencja nie dopisała i na ponad 70 pracowników, swą obecność zaakcentowało raptem 30 osób, w której to liczbie może połowę darzę koleżeńskimi odczuciami, a na resztę spoglądam moim srogim, biurowym wzrokiem. Może za rok będzie lepiej, choć mnie już z nimi raczej wtedy nie będzie... Okres czterech lat pracy w jednym miejscu wypala człowieka maxymalnie zatem czas największy na zmianę pracodawcy, no chyba, że jakimś cudem stanę się dyrektorem kompleksu to pewnie nie odmówię i dzielnie będę wypełniał swoje nowe zadania ;)


Swoją drogą po okresie lęku i stresu spowodowanego moją pracą licencjacką i zamieszaniem wokół wrednej promotorki, dziś OFICJALNIE uzyskałem pozytywny wpis od mojej nowej prowadzącej, która jest tak zakręcona a przy okazji pomocna i chętna do współpracy, że odetchnąłem z ulgą, móc wreszcie oddać indeks i zakończyć ciągnącą się w nieskończoność zimową sesję!
Zdecydowanie zasłużyłem na relax!

Jakby tego było mało mam jeszcze całe dwa dni urlopu przed sobą i puste mieszkanie z racji tego, iż rodzice wyjechali, gdzieś na wschód Polski odpocząć odemnie. A wiecie co to oznacza? :D


Ech Wy tylko o jednym ;P


A ja miałem na myśli piątkową, wspólną kolacje, połączoną z sobotnim śniadaniem :)
W menu głównym:
- spaghetti,
- krokiety,
- zupa pomidorowa,
a na deser serwuje gorącą czekoladę.


Oby mu smakowało :)


Tymczasem kończę swój przekaz, idę się kąpać i jadę przed siebie tzn. do niego bo dziś na jego włościach nocuje :)


Aktualizacja (26.03.2010r. godzina 9:20)
Od 6 na nogach i choć pora dla mnie straszna to tak mi dobrze po nocy spędzonej u niego. A tymczasem sprzątam mieszkanie, szykuję powoli dania główne na wieczór i mykam się zdrzemnąć, bo czuję, że padam ;)


 Dbajcie o siebie!









Do następnego...


17 komentarzy:

  1. Czytając takie rzeczy człowiek może nabrać wątpliwości, czy singlowanie jest najlepsze ;)
    Jakąś domówkę byś dla ogółu wybranych zorganizował zamiast egoistycznie raczyć jednego wybranka zupą pomidorową,spaghetti, krokietami i goracą czekoladą :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęściarz, bo zaliczył semestr, szczęściarz, bo ma urlop, szczęściarz, bo ma chatę wolną. Ja tam semestru nie zaliczyłem bo mimo iż rozdział oddałem, to USOS raczył jakiegoś ERRORA wyświetlić i znowu będę się musiał do dziekanatu wybrać. A czas goni..
    No i przyłączam się do prośby autora postu powyżej - może jakąś imprezę byś zorganizował? :D

    Tymczasem idę jeść śniadanie, obiad i kolację w jednym (ps. może jakieś ochłapy dla mnie się znajdą? bo ostatnio niedojedzony chodzę)

    OdpowiedzUsuń
  3. To rodzice Twoi gdzieś moje strony może nawiedzają hehe, na tym wschodzie Ojczyzny. A 4 lata w jednym miejscu - fakt człowiek się wypala, ja też już zbliżam się do 4 rocznicy pracy tu gdzie jestem i już mi się totalnie nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dunmanifestin -> Bywa fajne ale w perspektywie czasu obaj dobrze wiemy, że jest zabójcze bo niszczy w nas potrzebę bycia zaakceptowanym przed drugą stronę co defacto odbija się na naszym podejściu w kwestii związków, o którym mowa ;) Hmm impreza? Pewnie będzie jeszcze okazja, narazie chcę nacieszyć się nim sam na sam. Pozatym zaprosiłbyś nas do siebie wszak masz swoje mieszkanie i chatę wolną przez cały rok!

    Negs -> A wpadłbyś? :D Pozatym wiesz, gdzie Ruda w ogóle leży? ;P No i jeszcze jedna rzecz... Mam tylko jedno wolne łóżko więc musiałbyś spać pomiędzy mną a nim :D

    Nemst -> A no nawiedzą, w sumie już nawiedzają wszak od wczoraj ich nie ma zatem wypatruj i przyjmij gościnnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. i kto te pomidorowe etc gotuje? z dostawą do domu, z kartonika, mrożone, czy własnoręcznie? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. pjotruś pan -> jaka dostawa, jaki kartonik o mrożonkach nie wspominając? ;P akurat te trzy w/w potrawy potrafie przygotować sam zatem wszystko od podstaw moim dziełem jest tzn. będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzie naokoło gotują może i ja bym się w końcu nauczył hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. Pragnę złośliwie zauważyć, że skromne to Twoje menu;-P Mnie byś takim nie uwiódł;-P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nemst -> Samo gotowanie to nic, dobre gotowanie to dopiero sztuka ;)

    Homoviator -> hehe ale ja mam świadomość iż ów trzy dania nie są tymi z najwyższej półki przy czym, kurde niczego więcej nie potrafie przyrządzić :D zatem skromne ale od serca :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszałem, ale nigdy czasu nie miałeś :P

    OdpowiedzUsuń
  11. yy to może dziś ta impreza? :D mam wolny wieczór.. a Ruda wiem gdzie leży - byłem tam służbowo, w poniedziałek :P

    OdpowiedzUsuń
  12. i jak, przeżył to Twoje gotowanie ten biedny chłopak??? :D a może w ogóle nie spróbował jedzenia, bo podczas gotowania dom spaliłeś?:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Dunmanifestin -> Czas był,ale Maciek niechętnie swego czasu podejmował ten temat stąd nie chcąc sie narażać...

    Negs -> Byleś na Rudzie i nie wpadłeś na kawę? ;P

    Sansenoi -> Przeżył, ba nawet mu smakowało :D tym bardziej, że kolacje też pomagał sam przyrządzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A to drań. Dobrze, żeś go rzucił :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O nie, nie wierzę!!:D Mogę komentarz dodać po wielu nieudanych próbach w końcu. :) Mam nadzieję, że to nie tylko dzisiaj, ale zawsze tak będzie. Swoją drogą ostatnio chciałam skomentować bloga na blogspot i nie dało się, więc nie wiem co takiego zrobiłam. Ha!! Już wiem co się zmieniło, zmieniłam operatora mojego mobilnego internetu, z Orange przeszłam na Play i chyba dlatego hehehehe, bo inaczej tego wytłumaczyć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Atekst:
    Świetnie, że wam się dobrze układa:) Byle jak najdłużej :)
    pozdrawiam ! i 3maj się :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Dunmanifestin -> Powiedziałbym inaczej - dobrze, że jestem obecnie szczęśliwy tak na ponad 200% ;)

    Benitka -> Ha, wiedziałem, że za tym kryje się pomarańczowa sieć :D Widzisz jak dobrze jest w PLAY :D

    Atekst -> Trzymamy się! :)

    OdpowiedzUsuń