14 maj 2010

Słońce

Tylko błagam nie piszcie proszę, że brakowało Wam mnie w sieci bo nie uwierzę... Ot to tak słowem katolickiego wstępu, zatem dzień dobry a nawet lepszy dla niektórych, witam po kilkudniowej blogowej absencji, która nie ukrywam, dobrze mi zrobiła no i dała czas na odświeżenie witryny z pod dumnie brzmiącego szyldu eaR. No tak, dumnie brzmiącego tylko dla mnie więc również nie oczekuję aprobaty w tym kierunku. Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany a przynajmniej w tym miejscu. Nie czarno a szaro, buro i z białym tłem. Hmm czyli idealny mix do obecnej, wiosennej pogody więc tak jakby wszystko pod kontrolą. I z góry uprzedzam: jeśli komuś za ciemno, za jasno, nie widzi literek i ma problem z odszukaniem się w tej nowej - starej rzeczywistości to może wyjść i nigdy więcej nie wrócić wszak nikogo na siłę tu nie trzymam :P



Trzeci majowy weekend w pełni i ponowne jego deszczowe oblicze oraz złość dzieci słońca, które ponoć, za obecny stan, nienawidzą mnie. Choć nie wiem dlaczego? Deszczu też nie lubię a delikatne promienie słoneczne zawsze były mile widziane na mej boskiej facjacie, o!


Ambitnie podszedłem do obrony swojej ekologicznej pracy licencjackiej aż tu w minioną środę odbieram maila od władz uczelni, które piszą iż podstawowym terminem obrony dla studentów niestacjonarnych jest... Wrzesień. I w sumie można próbować w czerwcu ale w tym wypadku trzeba do 14-go oddać całą pracę i zaliczyć sesję letnią co w moim przypadku jest mało prawdopodobne, zważywszy na fakt iż termin ostatniego egzaminu wypada mi, jak na złość, 16-go czerwca. I bądź tu mądry człowieku...
A i owszem będę!
W końcu jeśli czegoś bardzo pragniemy to świat stoi murem za nami, a już na pewno jego większa część, w realizacji tego co chcemy osiągnąć.



A skoro za oknami całej Polski jest jak jest to pogody ducha, wszystkim bez wyjątku, na weekend życzę...









Do następnego...



13 komentarzy:

  1. O wybitnie nie-majowej pogodzie rozwodził się nie będę, bo wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że kocham upały. Ale to może dobrze, że w ten weekend jest taka, bo skoro mam pracującą niedzielę, a wczoraj spałem z krótką przerwą od 18 do 9 dzisiejszego rana, to przynajmniej jak już posprzątam mieszkanie będę mógł się wziąć za mgr, choć trochę. Bo tu chęci i ambitne plany są, niestety ciężko je pogodzić z pracą. I ja mimo że muszę złożyć pracę do któregoś tam czerwca, to na razie wątpliwym jest, że mi się to uda..

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaa i wygląd bloga. Ujdzie, a na zdjęciu to ten po prawej to nawet do Ciebie podobny:P I widzę, że bytowanie na grobie męża sprawia radość :D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc tak, zacznę od początku.
    Powinnam Ci tyłek skopać! Ładnie tak zakluczać bloga? Sie uprzedza prędzej, a nie, że ktoś później myśli co się dzieje ;)
    Kwestia druga,ooooooooo jak tu jasno :) A i w końcu mogę wejść tu z komórki, na tamtym szablonie nie mogłam :( Jak dla mnie OK tylko zdjęcie poprzednie zdecydowanie bardziej mi się podobało ;)Chociaż w komórce to pan po lewej..., a nie ważne. Wkażdym razie nie wyraźnie było widać butelkę ;P
    A z pracą licencjacką dasz radę :)
    Trzym się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znowu to koszmarne zdjęcie... heh wychodzę :D :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się nawet podoba że tak jasno teraz u Ciebie :)
    A pogoda... bez komentarza :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Negs -> Tak, wiemy... Kochasz upały ;P A co do piątkowej, długiej, drzemki - pamiętam wszak byliśmy umówieni na piwo mondziole a ostatecznie wypiłem je sam w domu ;P :D Hmm a co do pracy mgr - myślę, że będzie dobrze a że moja gejowska intuicja nigdy mnie jeszcze nie zawiodła stąd możesz spać/jeść/biegać/pracować spokojnie :)
    PS. A zdjęcie... Hmm mylnie je interpretujesz ;P

    Hekate1985 -> Bij ile wlezie :D Tylko błagam nie po głowie bo przed obroną chcę być w miarę "przytomny" :D Hmm a to dziwne bo ja na tamtym szablonie wchodziłem bez problemu na bloga z komórki... A w kwestii pana - gdzie Ty tam patrzysz? :P:P:P

    Sansenoi -> Nie kręcą Cię nagrobki? Haha a to mnie zaskoczyłeś :D

    Wendigo -> Jak to bez? Ponarzekajmy choć przez chwilę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyżby ktoś tu miał skłonności sado-maso? I od razu mówię, że nie chodzi tu o mnie, żeby nie było :D:D :D
    co do komórki to zależy od modelu. Ważne, że teraz już mogę więc mam koleją stronę do przeglądania w pracy :D
    I jak to gdzie patrzę? Przecież to zdrowy objaw :P A popatrzeć zawsze można :D

    OdpowiedzUsuń
  8. I szlag z tymi uczelniami ;> ! miałam podobnie z terminem obrony..

    wzglednosc

    OdpowiedzUsuń
  9. Heeej... A gdzie zdjęcie męskiej nagiej klaty? Lubiłam je! :(
    U mnie nawał sprawdzianów... Jeszcze babka od geografii zarezerwowała sobie świetny termin (nikt z nauczycieli go nie chciał, nie wiadomo dlaczego) - 3 czerwca. A potem się skapnęła, że to Boże Ciało... Buu! ;P A na pogodę nie narzekam... Chociaż trochę zimno. Deszcz może być, ale żeby był ciepły... Mmm... Tak, upadłam na główkę, ale nie bolało ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hekate1985 -> Sado maso? Hmm może trochę ;D W pracy się pracuję a nie przegląda gejowskie blogi :D Zdrowy, zdrowy ten twoj objaw ;)

    Względność -> A myślałem, że tylko moja szkoła jest tak wspaniale zorganizowana ;)

    Matka Teresa -> Ale ten pan po prawej też jest bez koszulki ;D :P Deszcz to deszcz... Ciepły czy zimny mówie NIE ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojtam, w pracy się kombinuje jak tu robić żeby się nie narobić i mieć za to zapłacone :D A i nie tylko gejowskie blogi w pracy czytam, właśnie zaczęłam nowy i to o zupełnie innej tematyce. Chociaż przyznaję sie bez bicia 2 ostatnie tygodnie to jednak blogi gejowskie były na tapecie. I to nawet takie dwa z Twoich linków :P Jeszcze parę mi zostało :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ufasz, wierzysz, pokładasz nadzieje a skonczy sie jak zawsze!
    naiwny jestes ear
    zal mi cie

    OdpowiedzUsuń
  13. Hekate1985 -> Hmm tematyka mango? :D

    Anonimowy -> Wolę ufać, wierzyć, pokładać nadzieje niż nie wierzyć w nic i nikogo - mimo wszystko. A naiwnym byłbym gdybym takie komentarze brał do siebie zatem nie trafiłeś/łaś.
    A przy okazji pozdrawiam północną Afrykę

    OdpowiedzUsuń