27 maj 2010

1 zł

I wtedy przyszedł maj... Deszczowy i chłodny bo co tu dużo więcej mówić, na niemalże 31 dni kończącego się miesiąca raptem 5 było w miarę przyzwoitych reszta to zalążek jesieni, która przecież w kalendarzu dopiero za kilka dobrych, długich tygodni. Cóż i tak bywa może czerwiec przyniesie więcej pozytywnej – pogodowo – energii. Wszak jak twierdzi wróżka Agga Soylla kto czegoś bardzo chcę ten zdobędzie to czego tak usilnie pragnie więc do dzieła internetowi wyjadacze ;P A nóż zadziała...


Sesja na finiszu i jak na razie same piątki w indeksie. Choć to pewnie ostatnie tak dobre wyniki bo nadchodzący weekend, w którym to czeka mnie egzamin za egzaminem raczej nie pozwolą mi się aż tak wykazać tym bardziej, że tylko w miniony wtorek miałem czas na to by liznąć materiał na zbliżające się moje ostatnie starcie w 3D. Ale z drugiej strony mówią też że głupi ma zawsze szczęście więc idąc z duchem tej filozofii życia nie załamuje palców u nóg tylko dumnie spoglądam przed siebie i głośno krzyczę ‘byle do poniedziałku’, fakt pracującego, ale już nie z życia studenta.


I znów głośno zrobiło się za sprawą kampanii reklamowej sieci Play. Tym razem chodzi o zdjęcie poniżej, które ponoć wzbudza kontrowersje i sprzeciw wielu.




A mnie się ono tam podoba. W końcu wszystko co intrygujące, inne niż dotychczas i budzące skrajne emocje u mnie od zawsze było na ‘tak’. Stąd nie widzę w nim nic nieetycznego, niemoralnego i godzącego w czyjeś uczucia w końcu te same psy, które są na zdjęciu ktoś do licha zostawił i mogę się założyć, że pewnie jakaś część, niby teraz protestujących i broniących praw zwierząt ludzi, miała w tym swój skromny aczkolwiek żenujący udział.



Zatem let’s Play!



Do następnego...





3 komentarze:

  1. to Ty kujon jesteś! powodzenia i szczęścia na zaś!

    reklama. mi się nie podoba, troszkę mało smaczna. ale pewnie reklama musi być kontrowersyjna, a poprawność polityczna ogranicza wolność wypowiedzi artystycznej.

    a play... rozważam poważnie (nawiązując do archaicznej notki, sprowokowany reklamą stwierdzić muszę :D)

    OdpowiedzUsuń
  2. początek tej notki przypomniał mi blog pewnego marudy... jak mu tam było, aaa, już wiem - miał nick Negrey bodajże :P myślałem, że Ty w przeciwieństwie do naszego wspomnianego blogowego kolegi lubisz niesłoneczną pogodę :P
    a co do sesji... hmm... nawet już nie wiem, co to jest ;), ale życzę powodzenia :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Max Aue -> Kujon? No może trochę :D A szczęście i powodzenie przydało się wszak ostatnia sesja to już historia - nie liczę jednego egzaminu, który jeszcze przede mną wkońcu to tylko (mam nadzieje) formalnośc ;) A play... Ha czułem, że jednak jakąś siłe przebicia mam :D

    Sansenoi -> Jak to mówią... Z kim się zadajesz takim się stajesz hehe :D

    OdpowiedzUsuń