5 mar 2011

Analogia

Mam wrażenie, że wyczerpałem swój limit słów o limicie szczęścia nie wspominając...
Poza tym czytałem jakiś czas temu starsze wpisy i o zgrozo zauważyłem ciekawą, a zarazem żenującą historię pewnej analogii, która nie daje powodów do zadowolenia.



Nic nie jest tak, jak być powinno.




 

6 komentarzy:

  1. U mnie jest tak :
    Jeszcze nie wszystko jest, tak jak być powinno

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja d końca nie wiem jak bym chciał, żeby było

    OdpowiedzUsuń
  3. A może po prostu potrzebujesz świeżego spojrzenia na pewne sprawy? Może wtedy jednak będą wyglądały tak jak powinny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę nie tylko ja cierpię na syndrom wypalenia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętaj, że stoicym i te sprawy, nie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Marek -> Będę się upierał iż lepiej (mimo wszystko) jest jeśli nie wszystko jest tak jak być powinno aniżeli wszystko jest nie tak jak być powinno ;)

    NEMST -> Hmm też inaczej ;)

    Hekate1985 -> Chyba powoli zaczynają wyglądać inaczej... A swoją drogą - jezu jak ja sie za Wami stęsniłem. Kurde muszę nadrobić zaległosci blogowe!

    Dunmanifestin -> A idże :/

    Chłopiec z pistoletami -> Pamiętam ale nie zawsze to działa... Swoją drogą witamy w blogowym świecie ;)

    OdpowiedzUsuń