4 maj 2012

Bad boys

Na śniadanie była jajecznica, na obiad zupa pomidorowa, na deser i kolację będzie francuska szmata i niemiecki agent.
3,2,1… Weekend bez granic czas zacząć!

PS. Mam nadzieję, że grzeczni chłopcy wyjątkowo nie czytają tego posta bo znów dostaną niestrawności. A nie mam już więcej środków na przeczyszczenie.







enjoy

6 komentarzy:

  1. Mhhhmm... Pomidorowa... Muszę sobie zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhhhmm dodam najlepsza :D wolisz z ryzem czy z makaronem? :D

      Usuń
    2. Z ryżem! :) Choć gusta domowników były+są makaronowe, więc częściej jadłem z makaronem.

      Usuń
    3. skąd ja znam te makaronowe gusta :D

      Usuń