6 maj 2012

XXL


Pod wpływem* jednego z Was dałem namówić się na coś większego!
Nowe, blogowe dzieło już wkrótce ujrzy światło dzienne.

Tak z innej beczki. Kult grillowanej majówki dobiega końca. Bogu niech będą dzięki!

A jutro będzie o Waszych blogowych kompleksach.


* piłeś? nie jedź!

enjoy

20 komentarzy:

  1. przenosisz sie na dynamiczny szablon ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to, to nie ;) wystarczy, ze Wasze dynamiczne blogi tną się jak cholera :D swojego bym nie zdzierżyl ;)

      Usuń
  2. Hmmm... Czekamy na odsłonięcie kurtyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam skromnie, ze delikatnie Cie wykorzystamy :D
      ale wszystko w swoim czasie ;)

      Usuń
    2. Właśnie przestały mi się podobać te moje słowa "wszystko w swoim czasie" :P Nie mam pojęcia, o co kaman, ale proszę bardzo, jak trzeba pociągnąć (za sznurek od kurtyny, a niby co innego :P), to z przyjemnością (:P) to zrobię :)

      Usuń
    3. jeszcze chwila, jeszcze troche... i to sie dopiero nazywa proba czasu :D

      Usuń
  3. prosze, tylko nie blog o gotowaniuuuuuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie potrafie gotowac zatem mozesz jesc spokojnie ;)

      Usuń
  4. ja tam nie mam kompleksów. przynajmniej na puncie bloga :P

    OdpowiedzUsuń
  5. a odezwać to Ty się nie miałeś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamietam!
      jestes na mojej liscie priorytetow czasu wolnego :)

      Usuń
  6. ja mam dwa spore kompleksy:
    - Pierwszy dotyczy mojej skromnej osoby jej fizys, ponieważ jej na blogu nie widać to raczej nie o tym mowa,
    - drugi dotyczy części psyche, ale z tym byś się rozprawił w komentarzu na moim blogu.
    Nie pozostaje mi nic innego jak tylko cierpliwie czekać.
    Tylko bardzo proszę nie robić negatywu (tło ciemne, literki jasne) bo ja już kompletnie oślepnę, chyba że podłącze się do telewizora w salonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z kazdym kompleksem mozna sobie poradzic ;)
      psyche to moja specjalnosc :D

      Usuń
    2. Zgodzę się, z każdym kompleksem można (i nawet wypada) sobie radzić, tylko trzeba do tego motywacji i samozaparcia :)

      Usuń